Gość zakłada, że w tym roku akcje polskie przyniosą od 10 do 12 proc. zysku. - Polskie małe spółki będą delikatnie lepsze od dużych spółek – mówił Rusak.

- Jeżeli poprawią się fundamenty w perspektywie kilku kwartałów, to będziemy mieli dowód, że spółki sobie poradziły. Na razie o tym trudno mówić. Ewidentnym czynnikiem, który wpływa na plus dla małych i średnich spółek, to jest techniczne wyprzedanie. Indeks sWIG jest historycznie dosyć silnie wyprzedany. Na poziomie typowych wskaźników, czyli cena do zysku, indeks sWIG jest wyceniany w okolicach 10, nawet 9,5. Jest to niski poziom na przestrzeni 5-7 lat. Może to być czynnik zachęcający do inwestycji w małe spółki – dodał.

Rusak przyznał, że światowa gospodarka jest w dobrej kondycji, ale jest to już 8 rok dynamicznych wzrostów od dołka giełdowego.

- Najważniejsze dla świata, rynków kapitałowych i gospodarek są Stany Zjednoczone. Najistotniejsze jest zachowanie się giełdy w Stanach Zjednoczonych, bo ten rynek kapitałowy jest największy, najsilniejszy, przepływy kapitałowe idą z tamtego kierunku. Ceny akcji są poniżej średnich wieloletnich. W ostatnich kilku kwartałach główną lokomotywą wzrostu dla giełdy amerykańskiej, to były spółki technologiczne z NASDAQ. Jeżeli tam dojdzie do załamania, czy wprowadzenia regulacji, to może być potencjalny czynnik ryzyka – ocenił.

Podnoszenie stóp procentowych w Stanach może być widoczne pod koniec roku. - Zacznie się dyskontowanie spowolnienia gospodarczego, bo giełda dyskontuje przyszłość- stwierdził Rusak.

Podkreślił, że jeżeli dzisiaj inwestor chce rozpocząć zabawę z giełdą, zalecałby dużą ostrożność. - Możemy się jeszcze załapać na kilka miesięcy dobrej koniunktury, ale w drugiej części roku zalecam ostrożność – mówił Rusak.