Pół godziny po rozpoczęciu notowań indeks największych firm WIG20 notowany był 0,5 proc. powyżej ubiegłotygodniowego zamknięcia. Krajowe indeksy z początku miały jednak problem z obraniem kierunku notowań. Sesja rozpoczęła się od zwyżek, szybko jednak do kontrataku przeszli sprzedający spychając główny indeks pod kreskę. Stratę z nawiązką szybko jednak udało się odrobić.
Dużo ochoty do kupowania akcji przejawiają inwestorzy handlujący na pozostałych europejskich rynkach akcji, gdzie zdecydowanie przeważa kolor zielony. Prym w tym gronie wiedzie indeks w Budapeszcie zyskując ponad 1 proc. Negatywnym wyjątkiem jest dziś giełda w Moskwie, gdzie ma miejsce mocna wyprzedaż. Jest to zapewne reakcja inwestorów na zaostrzenie konfliktu w Syrii, w który zaangażowana jest Rosja. W centrum uwagi inwestorów w dalszym ciągu pozostaje niepewna sytuacja na amerykańskim rynku akcji. Obawy związane z pogłębieniem korekty zeszły jednak chwilowo na drugi plan.