Zakończony tydzień na warszawskiej giełdzie rozpoczął się z przytupem. Zarówno w poniedziałek, jak i we wtorek WIG20 zaliczył solidne wzrosty i wydawało się, że kolejne zwyżkowe sesje są tylko kwestią czasu. Nic z tych rzeczy. Od środy na naszym parkiecie dominował już kolor czerwony. Również podczas ostatniej sesji tygodnia więcej do powiedzenia miała podaż.
Od początku dnia na parkiecie mieliśmy do czynienia ze spadkami. WIG20 rozpoczął dzień od 0,2-proc. przeceny. Co gorsza, do południa dodatkowo się ona jeszcze pogłębiła i w pewnym momencie sięgnęła prawie 1 proc. Inwestorzy obojętnie zareagowali na dane dotyczące wzrostu PKB (wyniósł 5,1 proc. r./r.) pewnie jednak głównie dlatego, że odczyt okazał się zgodny z oczekiwaniami rynkowymi. Pocieszające było to, że na innych rynkach sytuacja wyglądała jeszcze gorzej. Niemiecki DAX czy też francuski CAC40 traciły wyraźnie po ponad 1 proc.