Z tego artykułu dowiesz się:
- Co stanowiło bezpośredni impuls do nagłej zmiany nastrojów inwestorów?
- Jakie kluczowe pytania pozostają bez odpowiedzi, pomimo początkowego optymizmu rynkowego?
- Jakie potencjalne globalne konsekwencje gospodarcze wiązano wcześniej z eskalacją konfliktu?
Na globalnych rynkach doszło do szybkiej zmiany nastrojów. O ile giełdy europejskie zaczynały poniedziałkową sesję od silnej wyprzedaży (a wcześniej mocno traciły indeksy azjatyckie), to po godzinie 12.00 większość z nich wyszła lekko na plus. O ile cena ropy gatunku Brent dochodziła w nocy z niedzieli na poniedziałek do 114 dol. za baryłkę, to po południu była w okolicach 100 dol. za baryłkę. Cena ropy gatunku WTI spadła natomiast poniżej 90 dol. za baryłkę. Bitcoin zyskiwał ponad 3 proc., a jego notowania przekraczały 70 tys. dol. Odrabiało straty również złoto. O ile rano jego cena spadła poniżej 4200 dol., to po godzinie 12.00 przekraczała już 4400 dol.
Impulsem do nagłej zmiany nastrojów na rynkach był wpis prezydenta USA Donalda Trumpa w sieci społecznościowej Truth Social. "Z wielką przyjemnością informuję, że Stany Zjednoczone Ameryki oraz Islamska Republika Iranu przeprowadziły w ciągu ostatnich dwóch dni bardzo dobre i owocne rozmowy dotyczące całkowitego i definitywnego rozwiązania naszych wrogości na Bliskim Wschodzie. Biorąc pod uwagę ton i charakter tych głębokich, szczegółowych i konstruktywnych rozmów, które będą kontynuowane przez cały tydzień, poleciłem Departamentowi Obrony odroczenie wszelkich uderzeń wojskowych na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną na okres pięciu dni – pod warunkiem pomyślnego przebiegu trwających spotkań i negocjacji" – napisał Trump. Jego wpis dał inwestorom nadzieję na szybkie zakończenie wojny.
Dlaczego wpis Trumpa ucieszył inwestorów?
– Trump zaskoczył rynki swoim typowym zwrotem akcji, wstrzymując ataki na infrastrukturę energetyczną w wyniku udanych rozmów. Pozostawia to jednak wiele kluczowych pytań bez odpowiedzi – Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta, szkody w infrastrukturze energetycznej nadal istnieją, a nie jest jasne, czy naloty na inne cele będą kontynuowane. Chociaż była to wiadomość, na którą inwestorzy czekali, fakt, że cena Brent wróciła powyżej 100 dol., pokazuje, że rynki pozostają sceptyczne – ocenia Chris Beauchamp, główny analityk rynkowy firmy IG.
Michael Brown, starszy strateg ds. badań w Pepperstone, uważa, że wzrost rentowności amerykańskich obligacji oraz spadki na Wall Street dotarły do „punktu bólu” administracji Trumpa. – To zmusiło prezydenta Trumpa do poszukiwania „wyjścia awaryjnego” i rozpoczęcia deeskalacji działań militarnych. To wyraźnie pozytywny rozwój sytuacji. Obie strony prowadzą rozmowy, a to pierwszy istotny sygnał deeskalacji, jaki widzimy od wybuchu konfliktu pod koniec lutego. Wojna jeszcze się nie skończyła. Choć jest to pozytywna wiadomość, na tym etapie wykluczono jedynie ataki na infrastrukturę energetyczną – co najprawdopodobniej oznacza, że działania kinetyczne będą kontynuowane w innych obszarach, przynajmniej na razie. Istnieją jednak zastrzeżenia. Trump zaznaczył w swoim wpisie, że pięciodniowe wstrzymanie będzie uzależnione od powodzenia „trwających spotkań i dyskusji”, co oznacza, że sytuacja może ponownie eskalować, jeśli rozmowy się załamią – wyjaśnia Brown.