W 2015 r. Baltona wypracowała blisko 430 mln zł przychodów, co dało wzrost rzędu 21 proc. rok do roku. Czy uda się utrzymać takie tempo w 2016 r.? – Jestem optymistą. Spodziewam się podobnego wzrostu obrotów także w tym roku. Dodatkowo zamierzamy poprawić wynik netto. Będzie to możliwe m.in. dzięki optymalizacji struktury kosztów – mówi Piotr Kazimierski, prezes Baltony, która prowadzi na lotniskach sklepy wolnocłowe. Mimo spodziewanego wzrostu zysku akcjonariusze na razie nie mogą liczyć na dywidendę. – W najbliższej przyszłości zamierzamy reinwestować całość zysków. Chcemy dalej się rozwijać – komentuje Kazimierski.

Zapewnia, że I kwartał tego roku przebiega zgodnie z oczekiwaniami zarządu. Kilka dni temu spółce udało się pozyskać koncesję na użytkowanie powierzchni handlowej w tzw. terminalu non-schengen na lotnisku w Katowicach. Umowa ma obowiązywać do 2022 r. Baltona liczy także na przedłużenie koncesji wygasającej w przyszłym roku w jej największym porcie regionalnym, czyli w Gdańsku. Sprawa powinna się rozstrzygnąć na przełomie I i II kwartału tego roku. – Dodatkowo we Wrocławiu kończy się pięcioletnia umowa jednemu z operatorów i tam również chcielibyśmy się pojawić – mówi Kazimierski. Baltona ubiegała się także o koncesję na lotnisku w Bremie. Ofertę odrzucono.

Czytaj więcej w „Parkiecie"