Pierwsze godziny środowej sesji przebiegały pod dyktando kupujących, a na czele blue chips plasowały się banki. Przełom nastąpił dokładnie na półmetku sesji, kiedy po ostrej wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych na temat konfrontacji w Syrii na rynkach rozlała się czerwień. Jednak po gwałtownej wyprzedaży w kolejnych godzinach sytuacja zaczęła się uspokajać, a ostatecznie WIG20 powrócił niemal do punktu wyjścia.
Sesja środowa była bardzo podobna do tej z wtorku. Podaż ponownie miała swoje pięć minut, ale ostateczny wydźwięk, mimo lekkiego spadku WIG20, jest raczej pozytywny i zwiększa prawdopodobieństwo zakończenia rozpoczętej pod koniec stycznia korekty – kurs WIG20 utrzymuje się nad kanałem spadkowym. Widać, że rynek wyczekuje jednak na wyraźniejszy sygnał – po pierwsze obrazuje to środowa świeca na wykresie technicznym, a po drugie wskazuje na to bardzo niski obrót, który na największych spółkach ledwie przekroczył 300 mln zł.