Umorzenia w Altusie i Trigonie, czyli TFI dotkniętych sprawą GetBacku, powodują, że inni zarządzający w obawie przed dalszymi spadkami robią ruch wyprzedzający, aby mieć gotówkę. Ta może być potrzebna na wypłatę środków klientom w razie umorzeń, ale i do kupowania akcji przecenionych spółek.

Jest ich ostatnio sporo, także tych płynnych, głównie zaliczających się do indeksu mWIG40. – Takich tanich, dobrych jakościowo i często wzrostowych spółek na GPW jest co najmniej około 15. Jest tak tanio jak w 2011 r., i widać, że rynek dostrzega ryzyko wynikające z zawirowań wokół GetBacku – mówi jeden z zarządzających. Inny wskazuje, że większość spadków prawdopodobnie już za nami, ale przecena może jeszcze potrwać, jeśli okaże się, że klienci nerwowo zareagują na słabe wyniki funduszy w sierpniu i wrześniu.

– Można sądzić, że wrzesień pod względem podaży będzie gorszy od sierpnia, który przyniósł 150 mln zł netto odpływów z funduszy polskich akcji i ponad 380 mln zł z funduszy absolute return. We wrześniu pewnie umorzenia będą większe, stąd wstrzymywanie się z zakupem polskich akcji jest słuszną obserwacją. Szczególnie że przy niskiej płynności handlu nie trzeba wiele, aby akcje za chwilę były wyceniane jeszcze bardziej atrakcyjnie – dodaje jeden z maklerów.

Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, wskazują, że warto zwrócić uwagę na te spółki, których notowania odbiły ostatnio przy wzmożonych obrotach. Sytuacja fundamentalna poszczególnych firm jest różna, wśród faworytów do odbicia wskazują m.in. Dino, Auto Partner, Ten Square Games. Możliwe jest to też w Stalprodukcie, LiveChacie i JSW. W gorszej sytuacji są Sanok i Medicalgorithmics.

Więcej czytaj w „Parkiecie"