Sesja rozpoczęła się od cofnięcia głównych indeksów, ale słabość rynku okazała się chwilowa. W kolejnych godzinach handlu dość szybko do głosu doszli kupujący i poranne spadki ustąpiły miejsca zwyżkom. W rezultacie krajowe indeksy dość łatwo odrobiły poranne straty jeszcze przed południem wychodząc nad kreskę.
Warto przy tym zaznaczyć, że zwyżki w Warszawie kontrastowały z zachowaniem większości pozostałych rynków wschodzących z naszego regionu, gdzie sytuację kontrolowali sprzedający. Tak było m. in. w Moskwie i Pradze. Zachowanie krajowych indeksów bardziej przypominało największe rozwinięte giełdy, choć skala zwyżek na tych rynkach nie była oszałamiająca. Pozytywne nastroje wokół polskiego rynku wzmocniły lepsze od oczekiwanych dane z krajowej gospodarki na temat produkcji przemysłowej. W efekcie indeks WIG20 wypracował na koniec dnia prawie 1- proc. zwyżkę , co na tle pozostałych rynków akcji wyglądało imponująco.