Rzecznik Praw Dziecka przedstawił opinię dotyczącą problemu kredytów frankowych, którą na wniosek sędziów Izby Cywilnej przekazał Sądowi Najwyższemu. Stanowiska tego typu przekazali też: Komisja Nadzoru Finansowego, Narodowy Bank Polski, Rzecznik Finansowy i Rzecznik Praw Obywatelskich.

RPD wskazuje, że zgodnie z konstytucją państwo zapewnia ochronę praw dziecka, a każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka między innymi przed wyzyskiem. „Przepis ten w przeciwieństwie do pozostałych przepisów Konstytucji określających wolności i prawa ekonomiczne, socjalne i kulturalne wprowadza nie tylko samo prawo, ale również skorelowane z tym prawem żądanie aktywnego działania władz publicznych, w tym sądów” – RPD.

Dodaje, że ten przepis konstytucji został celowo umieszczony przed artykułem konstytucji, który wprowadza ochronę konsumentów przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Z tego wynika – jak twierdzi RPD - że prawa dziecka powinny znajdować silniejszą ochronę niż same prawa konsumenta „poprzez szerszy zakres przedmiotowy jak i bezpośrednią skuteczność przepisu oraz jego bezwarunkowy charakter”.

Zdaniem Rzecznika umowy hipotek frankowych były tworzone z naruszeniem prawa, „zawierając m.in. klauzule abuzywne i skutkując wielokrotnie doprowadzeniem rodzin do poziomu ubóstwa, co w praktyce kończyło się także zabraniem dzieci z domu rodzinnego i ustanowieniem instytucjonalnej pieczy zastępczej”. Ponadto stwierdza, że „dodatkowe postanowienia umowy takie jak klauzule indeksacyjne lub denominacyjne spowodowały, że w wyniku zmian otoczenia społeczno-gospodarczego treść świadczeń przewidzianych formalnie w umowie oderwała się od celu ekonomicznego, w jakim ta umowa została zawarta. Wysokość obciążenia kredytowego konsumenta stała się całkowicie niemożliwa do przewidzenia.”

O ile jednak Rzecznik Finansowy i Rzecznik Praw Obywatelskich kategorycznie sprzeciwiają się tzw. opłacie za korzystanie z kapitału w razie unieważnienia umowy, to z opinii RPD wynika, że dopuszcza on taką możliwości. Banki zapowiadają, że będą żądać takich opłat (ponad konieczność zwrócenia przez klienta pierwotnie wypłaconego im kapitału). Według RPD sąd powinien brać pod uwagę pewne standardy rynkowe najlepiej odzwierciedlające pełny koszt udostępnienia kapitału, czyli „koszt kwoty kapitału podlegającej zwrotowi, koszt odsetek i koszt opłat dodatkowych w okresie kredytowania bazując na kwotach kredytów udzielonych w złotych polskich w tej samej kwocie. Koszt udostępnienia kapitału może być ustalany w oparciu o średnią z koszyka kredytów udzielanych przez określoną przez sąd liczbę banków reprezentatywnych dla tego sektora rynku z danego okresu, np. z poszczególnych lat przyznawania kredytów”.

RPD podsumowuje, że zaproponowane w opinii dla Sądu Najwyższego rozwiązanie ma charakter sprawiedliwej i odpowiedzialnej formy w całokształcie systemu kredytowego w ramach stosunków społeczno-gospodarczych, a jednocześnie może w najpełniejszy sposób chronić prawa dzieci. W opinii urzędu Sąd Najwyższy podczas rozstrzygania sprawy kredytów walutowych powinien zbadać, czy umowy zawierające niedozwolone klauzule i prowadzące do zubożenia biorących kredyty rodzin nie naruszyły praw majątkowych dzieci i nie doprowadziły do ich wyzysku.