Po tym, jak premier Donald Tusk ogłosił, że rozważa podjęcie przez Polskę starań o organizację letnich igrzysk olimpijskich w 2040 r. lub 2044 r., ruszyła debata, czy nas na to w ogóle stać. Premier nie podał przy tym, o jakie koszty chodzi, przykładowo: ile stadionów musielibyśmy wybudować, gdzie i w jakich warunkach mieliby mieszkać sportowcy, nie mówiąc już o ewentualnej budowie linii kolejowych czy lotnisk.
Próbę znalezienia odpowiedzi na przynajmniej część pytań o potencjalne koszty podjęli za to ekonomiści Credit Agricole Bank Polska. Wyniki tej mrówczej pracy bank przedstawia w najnowszym raporcie, który „Rzeczpospolita” i „Parkiet” przedstawiają jako pierwsze.