Reklama

W Mińsku tylko pięć paczek papierosów

Niespokojna sytuacja na Białorusi prowokuje ludzi do robienia kupowania na zapas. Puste półki w sklepach już nikogo nie dziwią. Sprzedawcy walczą z tym zjawiskiem na swój sposób

Publikacja: 27.05.2011 15:31

- Wczoraj chciałem kupić 20 paczek papierosów w hipermarkiecie niedaleko domu, ale kasjerka odmówiła, bo jest jakieś ograniczenie. Sprzedają tylko po 10 paczek na osobę - żalił się w środę mieszkaniec Mińska.

Jednak co dzień ograniczenia są większe: w piątek w sklepie można było kupić już  tylko 5 paczek. Pracownicy sklepów wyjaśniają, że to rezultat zmniejszenia dostaw i większego popytu.

Ale jak mówią właściciele sklepów, deficyt jest czasowy, bo od 1 czerwca ceny na tytoń i papierosy wzrosną o 30 proc.Wtedy towar powinien wrócić do sklepów.

Za to w Internecie ludzie poszukują odpowiedzi na pytanie, gdzie podziało się mięso, które zniknęło ze sklepowych lodówek. Muszą obchodzić codziennie trzy, cztery sklepy, by kupić wołowinę.

Z powodu kryzysu walutowego ci, którzy importują towary z zagranicy, nie mogą normalnie pracować, a ci, którzy produkują – czekają na to, że rząd pozwoli podnieść ceny. A obywatele Białorusi zaczynają pisać listy do znajomych z Zachodu z prośbami o przysłanie towarów, których nie mogą kupić w kraju.

Reklama
Reklama
Finanse
Miliardy na stole. Czy banki zaczęły finansować wielkie ambicje firm?
Finanse
Wynik PPK za 2025 r. wyraźnie powyżej prognozy. Pomogła giełda
Finanse
Trump Media nagrodzi akcjonariuszy cyfrowymi tokenami
Finanse
Euro w Polsce w ciągu dziesięciu lat? Polacy są przeciwni
Materiał Partnera
76 proc. firm zrealizowało cele rozwojowe w 2025 r. – teraz czas na ochronę płynności finansowej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama