Wczoraj WIG20 zyskał ponad 1 proc., a w ciągu dnia rósł o ponad 2 proc. Optymizm panował także na innych europejskich rynkach. Niemiecki DAX wzrósł o ponad 1,8 proc.
Dobre nastroje widać było również na rynku walutowym. Złoty umocnił się wczoraj wobec euro o ponad 1 proc. Po południu za wspólną walutę trzeba było płacić 4,35 zł, najmniej od połowy listopada 2011 r. Od początku roku złoty umocnił się wobec euro o ponad 10 gr.
Poprawa nastrojów
Umocnienie naszej waluty spowodowane jest przede wszystkim poprawą nastrojów na światowych rynkach. Wsparciem okazały się dobre dane makroekonomiczne. Indeks ZEW, mierzący oczekiwania inwestorów i analityków wobec koniunktury w Niemczech w perspektywie sześciu miesięcy, wzrósł w styczniu o 32,2 pkt, do najwyższego od lipca ub.r. poziomu minus 21,6 pkt. To rekordowy skok w 20-letniej historii tego wskaźnika. Ekonomiści spodziewali się odczytu na poziomie średnio minus 49,4 pkt.
1,1 proc. zyskał wczoraj indeks WIG20. Była to druga wzrostowa sesja z rzędu
Pozytywnie zaskoczyły także dane z Chin. PKB wzrósł tam w końcówce 2011 r. o 8,9 proc. Chociaż było to najmniej od dwóch i pół roku, to wynik okazał się lepszy od prognoz mówiących o zwyżce o 8,7?proc. To oddala obawy przed twardym lądowaniem, czyli mocnym spowolnieniem wzrostu gospodarczego.
– Problemem polskiej waluty nie są fundamenty, ale nastroje na rynkach europejskich. Od kilku miesięcy mamy do czynienia z dużą awersją do ryzyka, co przejawia się spadkami kursu euro do dolara oraz osłabianiem się złotego w stosunku do obu walut – mówi Grzegorz Zięba, analityk KBC Securities.
Inwestorzy nie przejęli się poniedziałkową decyzją agencji S&P, która po obniżce ratingów dziewięciu krajów strefy euro w ubiegłym tygodniu obniżyła ocenę Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej. – Mało nerwowa reakcja rynków na obniżenie ratingów pokazuje, że decyzja ta mogła być już uwzględniona w cenach – mówi Roderick Ngotho, strateg walutowy Royal Bank of Scotland.
Wrażenia nie zrobiła także zapowiedź, że w ciągu najbliższych czterech tygodni możliwe jest cięcie ratingów kolejnych europejskich instytucji finansowych.
Dobry obraz Polski
O ile złoty umacniał się wczoraj wobec euro, o tyle pozostałe waluty naszego regionu radziły sobie gorzej. Korona czeska straciła wobec euro 0,2 proc. – Polska prezentuje się bardzo pozytywnie na tle krajów regionu. Wynika to z tego, że mamy dobre wyniki gospodarcze oraz plan konsolidacji fiskalnej, który Komisja Europejska uznała za wiarygodny, a przy tym relatywnie wysokie stopy procentowe. Może to oznaczać, że inwestorzy zaczynają bardziej selektywnie traktować poszczególne kraje i zainwestują w aktywa, które są w stanie zapewnić im relatywnie wysoką stopę zwrotu przy niższym ryzyku – tłumaczy Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista banku Millennium.
Prognozy pokazują jednak, że dobra passa złotego może nie trwać długo. Szczególnie trudny dla naszej waluty może być pierwszy kwartał tego roku. Zdaniem Maliszewskiego na rynek wciąż będzie powracał temat rolowania dużej części europejskiego długu.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.tychmanowicz@rp.pl