W minionym miesiącu Inflacja w ujęciu rocznym wyniosła 1,8 proc., podał w piątek urząd statystyczny. Mediana prognoz ekonomistów uczestniczących w ankiecie Bloomberg News wskazywała na 2,1 proc. W marcu inflacja konsumencka w Chinach sięgnęła 2,4 proc. Ceny producentów w kwietniu obniżyły się o 2 proc. i był to 26. miesiąc zniżki. W marcu spadek wyniósł 2,3 proc.
Dzisiejsze dane potwierdzają, że popyt krajowy w Chinach nie wykazuje oznak ożywienia, a obniżające się ceny surowców powodują wzrost nadmiernych mocy produkcyjnych w takich dziedzinach jak produkcja stali i cementu.
Brak presji inflacyjnej w razie potrzeby pozwoli Ludowemu Bankowi Chin na złagodzenie polityki pieniężnej i pobudzenie gospodarki, aby w tym roku udało się zrealizować cel rządu, który chce aby produkt krajowy brutto wzrósł o około 7,5 proc.
- Jest przestrzeń dla złagodzenia polityki - nie ma wątpliwości Chang Jian, główny ekonomista brytyjskiego banku Barclays w Hongkongu. Wskazuje on na presję cenową w nieruchomościach i na inflację w ogóle. Jeśli ceny nieruchomości nadal będą spadać, w drugim półroczu powstanie jeszcze większa możliwość luzowania polityki, włącznie z cięciem poziomu rezerw obowiązkowych banków komercyjnych, przekonuje.
W kwietniu do spadku inflacji przyczyniły się głównie taniejące wieprzowina i warzywa. Jej kwietniowy poziom prawdopodobnie będzie najniższy w tym półroczu. Ekonomiści urzędu statystycznego spodziewają się umiarkowanego wzrostu cen w okresie lipiec-grudzień.
Przebywający w Nigerii premier Li Keqiang ponownie wyraził ufność, że Chiny mają możliwość osiągnięcia w tym roku planowanego wzrostu gospodarki i utrzymać to tempo w długim okresie. Analitycy przewidują, że PKB Chin w 2014 r. wzrośnie o 7,3 proc., co będzie najwolniejszym tempem od 24 lat.
W tym roku inflacja w każdym miesiącu utrzymywała się co najmniej o 1 pkt proc. poniżej celu banku centralnego na poziomie 3,5 proc. Ceny żywności w kwietniu podskoczyły o 2,3 proc., po 4-1-proc. wzroście w marcu. Niektórzy ekonomiści, jak Liu Li-Gang z Australia&New Zealand Banking Group, widzą niebezpieczeństwo deflacji, czyli spadku cen. Ten ekspert twierdzi, że takie ryzyko wzrosło, a cięcie rezerw obowiązkowych banków pomogłoby znacząco obniżyć stopy procentowe. W. Z. Bloomberg