Wśród dorosłych Polaków oszczędza mniej niż połowa, ale w populacji nastolatków w wieku 15–18 lat odkładanie pieniędzy deklaruje aż 90 proc. – wynika z najnowszego raportu BGŻOptima.

Co ważne, niemal 20 proc. oszczędzających robi to bez żadnego konkretnego celu.

– Im szybciej wyrobi się nawyk oszczędzania, tym lepiej. Im dłużej się oszczędza, tym większy efekt procentu składanego zwiększającego stopę zwrotu z oszczędności. Nastolatkowie, którzy teraz oszczędzają pieniądze, swoją decyzję o odłożeniu konsumpcji w czasie będą uzależniać od tego, jaką stopę zwrotu będą generować ich oszczędności w przyszłości – mówi Mateusz Namysł, analityk Raiffeisena.

Ale dlaczego tak niewielki odsetek dorosłych Polaków oszczędza? – Winna jest postawa. Nie oszczędzamy, bo po prostu wolimy wydawać pieniądze zamiast rezygnować z przyjemności z myślą o przyszłości – wyjaśnia Piotr Marciniak, dyrektor zarządzający BGŻOptima.

Wprawdzie przeciętne aktywa finansowe Polaka (depozyty, akcje, obligacje, fundusze inwestycyjne itp.) to 2,1 tys. euro, czyli znacznie mniej niż średnia krajów ze strefy euro (11,4 tys. euro), to Polacy nie oszczędzają na miarę swoich możliwości. Botswana, Rwanda, Białoruś i Irak – mieszkańcy wszystkich tych krajów oszczędzają więcej niż Polacy, przy niższym PKB na głowę mieszkańca.

– Ale wielu Polaków ma kredyty hipoteczne, które są swego rodzaju lokatą kapitału, nietraktowanego stricte jako oszczędności, choć takie aktywa po latach również mogą mieć wysoką wartość nie tylko użytkową. Wciąż zarobki Polaków są średnio znacznie niższe niż w UE, a mediana wynagrodzeń jest poniżej średniej. W związku z aspiracjami wielu osób, by osiągnąć odpowiedni poziom konsumpcji, nie zostaje im już środków na istotne oszczędności – dodaje Namysł.