Christian Kern w wywiadzie dla Bloomberga oszacował kwotę, jaką Wielka Brytania będzie dłużna Unii Europejskiej za opuszczenie jej struktur. Kwota ta – jego zdaniem – powinna wynieść 63 mld euro.

– Komisja Europejska oszacowała rachunek na ok. 60 mld euro i będzie to częścią negocjacji – powiedział. Spodziewa się jednocześnie „przedłużającej się debaty na temat rachunku, który musi zostać zapłacony, ponieważ 60 mld to znacząca kwota”.

Kanclerz uzasadnia, że nie może być „darmowego obiadu” dla brytyjskiego rządu.

– Chcą dostępu do europejskiego rynku, więc muszą się zachowywać w przyzwoity i rozsądny sposób – argumentuje.

Brytyjski minister handlu międzynarodowego samą ideę rachunku nazwał absurdalną i stanowczo zapewnił, że rząd nie ma zamiaru płacić za żadne nowe projekty UE.

W podobnym tonie wypowiedział się były minister pracy Duncan Smith.

– Samo nawiązanie do rachunku przez austriackiego kanclerza jest absurdalne. Nie będzie darmowego obiadu? Wielka Brytania przez lata wpłaciła do budżetu UE tyle pieniędzy, że praktycznie kupiliśmy przeklętą restaurację – skomentował.

Wątpliwości przedstawia również eurosceptyczny członek parlamentu Craig Mackinlay.

– Powtórzę moje oczekiwania prawnych i finansowych analiz tego obowiązku – powiedział dla Bloomberga. – Wygląda na to, że tworzy się jakiś konsensus w ramach Komisji Europejskiej, jakoby Wielka Brytania miała zapłacić ok. 60 mld euro, ale nie wiadomo, na jakiej podstawie. Domagam się uzasadnienia.

Christian Kern został kanclerzem Austrii w maju 2016 r. Reprezentuje Socjaldemokratyczną Partię Austrii (SPOe). 50-letni Kern był wcześniej prezesem austriackich kolei państwowych OeBB. Poprzedni kanclerz Werner Faymann 9 maja niespodziewanie zrezygnował z funkcji przewodniczącego SPOe i szefa rządu, co uzasadnił brakiem jednoznacznego poparcia politycznego we własnym ugrupowaniu.