Nakręcony w ubiegłym roku film przedstawia sprawcę i ofiary jednej z głośniejszych afer #MeToo w hollywoodzkim światku. Historia producenta Weinsteina opowiadana jest z perspektywy molestowanych kobiet, a także jego współpracowników, którzy – jak się okazuje – zdawali sobie sprawę z przestępczych praktyk szefa. Wiedzieli, ale milczeli.
- Nie umiem się pogodzić, że nie rzuciłem pracy, choć wiedziałam, że koleżanka została wykorzystana – mówi w filmie ze skruchą jeden ze współpracowników Weinsteina.
Równocześnie – brat Harveya Weinsteina i zarazem jego wspólnik - Bob, z którym tworzyli symbiotyczną wspólnotę także w interesach - twierdził, że o niczym nie wiedział aż do czasu doniesień medialnych w 2017 roku.
Jeszcze do niedawna o znajomość ze słynnym producentem zabiegało wielu, a pośród nich aktorki pojawiające się w Hollywood bez pieniędzy, za to - z marzeniami.
- Gdy jesteś początkującą aktorką ciągle słyszysz historie o ludziach, którzy ryzykują wszystko, jadą do LA i odnoszą sukces. Kiedy Harvey pojawił się w moim życiu – wierzyłam, że zrobi ze mnie gwiazdę – mówi Erica Rosenbaum dodając, że mu odmówiła.
- Gdy jesteś z Harveyem, czujesz się jak w centrum wszechświata – wyznaje w filmie jedna z jego asystentek.
Tu warto dodać, że na kobiety nie tyle działały walory fizyczne Harveya, bo raczej ich nie posiada, ale przede wszystkim - władza, pieniądze i możliwości. Koledzy ze studiów pamiętają, że Harvey Weinstein (ur. 1952) był typem outsidera z pretensjami do świata. Zależało mu na władzy i sukcesie, nie istniało dla niego słowo „nie” już w latach 70. w Buffalo, gdy rozpoczynał karierę promotora i producenta. Miał smykałkę do interesów, marketingu i promocji. Choć bywał uroczy, to i bezwzględny – złamał mnóstwo ludzi, zdarzało mu się rzucać w ludzi popielniczkami. Kiedy Harvey wraz z bratem Bobem założył w 1979 roku wytwórnię filmową Miramax szybko przyszły sukcesy, także oscarowe m.in. za „Zakochanego Szekspira”. Spod ich ręki wyszły takie hity jak: „Pulp Fiction”, „Angielski pacjent”, „Gangi Nowego Jorku”.
- Widać w nim było obżarstwo – mówią koledzy Weinsteina, dodając że „uważał się za szeryfa w miasteczku”. No i dodają, że władza przyciąga kobiety.
Te z kolei opowiadają swoje historie, w którym powtarza się schemat – zaproszenie do prywatnego pokoju hotelowego, albo apartamentu, prośba o masaż – no i dalej – klasycznie.
- Był wpływowy, wiedział, że się nie poskarżę – zwierza się po latach jedna z ofiar.
- Myślałam, że tak się po prostu robi – z prostotą dodaje inna.
Dziennikarze, którzy przerwali zmowę milczenia publikując w 2017 roku artykuły o wyczynach Harveya na łamach „The New Yorkera” byli zasypywani groźbami. Ale wszystko – do czasu, na szczęście.
Przed kilkoma dniami okazało się w dodatku, że Weinstein ma pozytywny wynik testu na obecność COVID-19…
Dokument „Nietykalny” na antenie Canal+ Dokument w poniedziałek o 20.00.