Czytaj rozmowę z Januszem Zaorskim

Reklama
Reklama

Janusz Zaorski oraz jego scenarzyści Michał Komar i Maciej Dutkiewicz opowiedzieli o przetrwaniu. O bezradności człowieka wobec historii, ale też jego sile. A jednak udało im się ustrzec patosu.

Zobacz galerię zdjęć

Kamera śledzi losy rodziny Dolinów,  która w lutym 1940 roku z pierwszymi transportami została wywieziona na Wschód. Ale jest też w „Syberiadzie" zbiorowy portret przesiedleńców, ludzi wyrwanych z normalnego życia i nagle wrzuconych w sam środek piekła i upodlenia.

Twórcy filmu sportretowali różne postawy. Bez uprzedzeń naszkicowali niełatwe relacje polsko-rosyjskie: butę i chamstwo reżimu, który miażdży obcą mu kulturę, a jednocześnie wygnańców dwóch narodów połączonych wspólnym, niełatwym losem. Wiele scen portretujących obozową codzienność, przeraźliwy trud życia, niełatwe wybory i rodzące się ludzkie odruchy zostają w pamięci.

„Syberiada" to film bardzo tradycyjny, jednak dbałość o szczegóły i autentyzm zdjęć w syberyjskich plenerach są jego niewątpliwymi atutami.

Zobacz zwiastun filmu „Syberiada polska"