W krakowskim kinie Kijów stanął Żelazny Tron wykuty z tysiąca mieczy. Ma ponad 2 metry wysokości, waży 100 kg. W słynnym serialu HBO „Gra o tron" zasiadają na nim władcy Siedmiu Królestw – państwa leżącego na kontynencie Westeros.
OFF PLUS CAMERA - czytaj więcej
Ta idealna kopia rekwizytu filmowego nie jest tylko atrakcją dla turystów. W programie Off Plus Camera 2014 znalazła się sekcja „HBO: mały wielki ekran".
Stacje telewizyjne coraz częściej odgrywają dzisiaj rolę kulturotwórczą. Uciekają do nich ze skomercjalizowanych wytwórni znakomici reżyserzy – Steven Soderbergh czy Jane Campion, i aktorzy z najwyższej półki. Często też przychodzą twórcy kina niezależnego. Jeden z ostatnich seriali HBO „Doll & Em" wyreżyserował zwycięzca pierwszej edycji Off Plus Camera Azazel Jacobs. Kultową reżyserką stała się autorka „Dziewczyn" Lena Dunham.
– Seriale to światowy fenomen – mówi dyrektor artystyczna festiwalu Anna Trzebiatowska. – Cieszą się ogromną popularnością, mają nierzadko wielomilionowy budżet, są świetnie zrealizowane, genialnie zagrane. Chcieliśmy się przekonać, jak będą funkcjonowały w kinie, na dużym ekranie.
– HBO opowiada historie jak nikt inny, a jednocześnie realizuje je na wysokim poziomie artystycznym, dając twórcom wolność i możliwość realizacji pasji – dodaje Agnieszka Niburska z HBO Polska. – Jeszcze lepiej można docenić to na wielkim ekranie, dlatego cieszymy się, że powstała sekcja serialowa na międzynarodowym festiwalu odbywającym się w Polsce.
W programie „HBO: wielki mały ekran" znalazły się pozycje klasyczne i bardzo świeże. Organizatorzy przypominają pierwszy sezon kryminalnego „Prawa ulicy" (2002), którego odcinki kręciła potem i Agnieszka Holland, czy „Dziewczyn" z szalonymi, próbującymi ułożyć sobie życie bohaterkami. Ale proponują też tegoroczny przebój: „Detektywa" Cary'ego Fukunagi ze znakomitymi kreacjami Matthew McConaugheya i Woody'ego Harrelsona, komediowy „Doll & Em" czy „Spojrzenia", których akcja toczy się w gejowskim środowisku San Francisco.
Oryginalnie zapowiadają się też irlandzki „Love/Hate" o przemocy na ulicach Dublina i angielski „Southcliffe" – smutny obrazek z pełnej niespełnień prowincji. Nie zabraknie na dużym ekranie czwartej serii „Gry o tron".
Sale kina Kijów na serialowych pokazach się zapełniają. Być może w kolejnych latach ta sekcja festiwalu wzbogaci się o warsztaty i spotkania z twórcami.
Barbara Hollender