Na otwartej obecnie wystawie pokazano autentyczne nagranie filmowe zrealizowane w 1946 r. na 8-milimetrowej taśmie.
Krótki film zatytułowany „The Girl” pokazuje przyszłą gwiazdę w trakcie pozowania. Jej niezręczne gesty zdają się ledwo ukrywać brak doświadczenia połączonego z mieszanką naiwności i chęci zwrócenia na siebie uwagi. Przyszła sława kina musiała nauczyć się wszystkiego.
W Blue Book Models School, do której uczęszczała, doradzono jej zmianę fryzury. Zmianę nazwiska zasugerował Ben Lyon, były gwiazdor kina niemego, który zachwycony jej nowym kolorem włosów porównywał ją do Jean Harlow. To jemu Monroe zawdzięczała podpisanie pierwszego kontraktu z wytwórnią Twentieth Century Fox.
Czytaj więcej
„Toy Story 5” Andrew Stantona rozbija bank. W weekend otwarcia przyniósł 160 mln dolarów na rynku amerykańskim i 152 mln dolarów na świecie, a więc...
Marilyn Monroe i jej trudne początki
Marilyn Monroe, czyli popularna MM, urodziła się w Los Angeles jako Norma Jeane Baker alias Mortenson. Nigdy nie miała pewności, kim był jej ojciec, a matkę – z powodu jej poważnych kłopotów psychiatrycznych – znała bardzo słabo. Dzieciństwo spędziła w jedenastu rodzinach zastępczych. Po raz pierwszy wyszła za mąż w wieku szesnastu lat, aby uniknąć kolejnej przeprowadzki oraz adaptacji do nowych rodziców zastępczych.
Jim, jej pierwszy mąż, początkowo robotnik w fabryce a później marynarz, znajdował się w Europie, kiedy Norma z bujnymi rudymi lokami, pracująca w fabryce wojskowej, wzbudziła zainteresowanie fotografów. Celem zdjęć było dodanie otuchy żołnierzom walczącym z hitlerowską armią i pokazanie im, jak młode Amerykanki patriotyczną pracą wspierają ich heroiczne poświęcenie.
Wojna się skończyła. Norma dalej interesowała fotografów. Jej nieprzeciętna uroda połączona z dużą nieśmiałością była wyjątkowo pociągająca. Wkrótce zaczęła pozować do zdjęć pin-up, czyli przedstawiających miłe i ładne dziewczyny pozbawione większych ambicji. Pin-up były radośnie uśmiechnięte i epatowały tanim erotyzmem.
Marilyn Monroe i zdjęcia za 500 dol.
Od sierpnia 1946 r. Fox płaciło jej 75 dol. tygodniowo, pomimo że przez pierwsze sześć miesięcy nie zagrała żadnej roli. Wykorzystała ten czas na naukę śpiewu, tańca i podstaw gry aktorskiej w Actor’s Laboratory Theater. W następnym roku zagrała dwie epizodyczne role, by w końcu pozostać bez kontraktu.
Nastąpił trudny okres, kiedy sprzedawała wizerunek swego ciała, a nawet pracowała jako dziewczyna „na telefon”. W 1948 jej akty autorstwa Toma Kelleya znalazły się w ściennym kalendarzu „Golden Dreams”. Część z nich została opublikowana w pierwszym numerze „Playboya” w grudniu 1953 r. Negatywy odkupione za jedyne 500 dol. przyczyniły się do zapewnienia podstaw egzystencjalnych periodyku przez kolejne dwadzieścia lat.
Czytaj więcej
Ikony popkultury, czyli wizerunki celebrytów Warhola, jak Marylin Monroe, należą do najbardziej reprezentatywnych dla jego sztuki. Takiej klasy por...
Publiczne ujawnienie, że pozowała nago do kalendarza w 1952 r. wywołało skandal, ale paradoksalnie przyczyniło się do dalszej kariery. Niektórzy reżyserzy zaczęli postrzegać ją jako „wartość komercyjną” ich przyszłych filmów. Rok później dostała główną rolę w „Niagarze”. Pojawiły się kolejne role, ale nieustannie zamykały ją w stereotypie „głupiej blondynki”. Małżeństwo z dramaturgiem Arthurem Millerem przyczyniło się do poprawy jej wizerunku. Niestety zakończyło się fiaskiem.
Wystawa w Kinematece Francuskiej unika chronologicznego pokazu rozwoju kariery najsłynniejszej seks-bomby kina XX wieku. Zachęca do wnikliwego analizowania kilku scen z wybranych filmów. Celem jest unaocznienie, jak bardzo wizerunek gwiazdy reprezentującej sprzeczności purytańskiej Ameryki lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku przesłania autentyczne walory gry aktorskiej Marilyn Monroe i jej niewątpliwego talentu połączonego z osobistymi ambicjami. Najlepiej obrazuje to zdanie pochodzące z filmu Howarda Hawksa „Mężczyźni wolą blondynki” (1953).
Marilyn Monroe i Brigitte Bardot
Lorelei, jasnowłosa piękność grana przez Monroe, w pewnym momencie oświadcza: „Mogę być inteligentna, kiedy chcę, ale mężczyźni najczęściej tego nie lubią”. Paradoksem jest, że ta, którą American Film Institute umieścił na szóstej pozycji największych aktorek wszechczasów, ciągle pozostaje w świadomości kolektywnej jedynie ikoną seksapilu. Pomimo światowej popularności do końca życia pozostała jedną z najsłabiej opłacanych aktorek Hollywoodu. Zmarła w nocy z 4 na 5 sierpnia pod wpływem silnej dawki środków nasennych. Dokładne okoliczności jej śmierci do dzisiaj budzą poważne, nawet polityczne zastrzeżenia.
Czytaj więcej
Francuski „Guru” to film o coachu prowadzącym spotkania motywacyjne dla tłumów jest aktorskim popisem Pierre’a Nineya, ale też opowieścią o tym, kt...
Marilyn Monroe zainicjowała w Stanach Zjednoczonych, podobnie jak młodsza o parę lat Brigitte Bardot we Francji, rewolucję obyczajową wizerunku kobiety. Obie aktorki, obok fotografa Helmuta Newtona, uwolniły płeć żeńską od wieloletniego gorsetu patriarchalnej obyczajowości burżuazyjnej nakazującej bezwzględną uległość i uzależnienie od wyżej postawionych w hierarchii społecznej wpływowych mężczyzn posiadających władzę.
To, co dawniej bulwersowało, dzisiaj budzi nostalgię. Z perspektywy czasu można pokusić się o stwierdzenie, że MM wyróżniała się ogromną elegancją i wyjątkową dbałością o wizerunek, a jej prowokacyjne gesty, pozy oraz wypowiedzi wydają się dzisiaj bardzo konwencjonalne.
Wystawa w Cinémathèque Française otwarta do 26 lipca 2026.