Alberto Barbera, dyrektor artystyczny weneckiej Mostry, ogłosił program tegorocznego festiwalu. Są w nim bardzo oczekiwane filmy mistrzów współczesnego kina.

Reklama
Reklama

Festiwal otworzy „La Gracia” Paola Sorrentino. Mistrz włoskiego kina właśnie na Lido pokazał swój pierwszy film „One Man Up”, potem był z odcinkami serialu „Młody papież”, a cztery lata temu Srebrnym Lwem została nagrodzona jego „Ręka Boga”. „La Grazia” anonsowana jest jako „włoskie love story”, w roli głównej występuje Toni Servillo. 

– To film ogromnie oryginalny – zapewnia dyrektor festiwalu Alberto Barbera. – I bardzo dzisiaj ważny.

Jude Law jako Putin w filmie Oliviera Assayasa

Swoją pierwszą fabułę od siedmiu lat pokaże Kathryn Bigelow, autorka wstrząsającego, oscarowego filmu „The Hurt Locker. W pułapce wojny”. Akcja „A House of Dynamite” toczy się w Białym Domu w czasie, gdy zapowiadany jest nalot rakietowy na Amerykę. 

Polityczne tło ma „The Wizard of the Kremlin” Oliviera Assayasa, w którym młody filmowiec staje się doradcą Władimira Putina dochodzącego do władzy w postsowieckiej Rosji. Putina zagrał Jude Law, a partnerują mu Alicia Vikander i Tom Sturridge. 

Guillermo del Toro opowiada historię Frankensteina

Po historię Frankensteina sięgnął Guillermo del Toro. Myślał o tym projekcie od siedmiu lat. Dziś jest to jeden z najbardziej oczekiwanych filmów festiwalu. Podobno jest najbardziej wierny książce Shelley ze wszystkich ekranizacji. I bardzo brutalny. 

O Złotego Lwa znów powalczy laureat tego trofeum z roku 2023 za „Biedne istoty”. Yorgos Lanthimos tym razem pokaże „Bugonię”, w której dwaj młodzi mężczyźni mający obsesję na punkcie spisków porywają szefową dużej firmy. Są przekonani, że jest ona kosmitką usiłującą zniszczyć Ziemię.  

Jarmusch, Baumbach, Ben Hania, czyli filmy blisko życia

Będą też w konkursie filmy bliższe codzienności. W „Father Mother Sister Brother” Jim Jarmusch opowiada o rodzeństwie, które spotyka się po latach i próbuje przerobić swoje traumy, zbliżyć się do rodziców. Obsada, jak to u Jarmuscha, jest niesamowita, a przewodzą jej Cate Blanchett i Adam Driver. Brytyjczyk zjawi się w Wenecji dopiero drugi raz, dotąd bywał wierny festiwalowi canneńskiemu.

„Jay Kelly” Noaha Baumbacha, napisany przez reżysera razem z żoną Gretą Gerwig, to historia aktora, który przeżywa kryzys tożsamości. W obsadzie znaleźli się George Clooney i Adam Sandler. 

Jest wreszcie w konkursie film wstrząsający „The Voice of Hind Rajab” Kaouther Ben Hania. To autentyczna historia sześcioletniej dziewczynki z Gazy, która jako jedyna przeżyła izraelski atak na samochód, którym jechała z rodziną. Teraz, otoczona zwłokami bliskich, przez telefon komórkowy rozmawia z matką i mieszkającym w Niemczech wujem, płacząc i błagając o pomoc. Ben Hania wykorzystała w filmie autentyczne nagrania. 

Bardzo czekam na nowy dokument Gianfranco Rosiego. Laureat Złotego Niedźwiedzia i Europejskiej Nagrody Filmowej za „Fuocoammare. Ogień na morzu”, tym razem proponuje opowieść o nieznanym Neapolu „Pod chmurami”.

Konkurencja w konkursie głównym jest ogromna, nazwiska twórców wyśmienite. A to tylko część z 21 tytułów, które będą walczyć o Złotego Lwa. Jest jeszcze ciekawy konkurs „Horyzonty”. Wiele znakomitych tytułów zostanie pokazanych poza konkursami, m.in. „After the Hunt” Luki Guadagnino, „In the Hand of Dante” Juliana Schnabla, „Dead Man’s Wire” Gusa van Santa, „Mark by Sofia” Sofii Coppoli, „Nuestra Tierra” Lucrecii Martel, „Director’s Diary” Aleksandra Sokurowa czy „Back Home” Tsai Ming-lianga, „Ghost Elephants” Wernera Herzoga. Można dostać zawrotu głowy!

Festiwal Filmowy w Wenecji potrwa od 27 sierpnia do 6 września.