O śmierci aktora poinformował Hollywood Reporter, cytując menadżera aktora, Patricka McMinna.
Richard Roundtree, czyli detektyw John Shaft
Roundtree zmarł w swoim domu, w Los Angeles, po walce z rakiem trzustki - podaje Hollywood Reporter.
"Praca Richarda i jego kariera były punktem zwrotnym dla czarnoskórych aktorów grających główne role w filmach. Wpływ, jaki miał na branżę, nie może być przeszacowany" - oświadczył McMinn.
Sławę przyniosła aktorowi rola w filmie "Shaft" z 1971 roku, opowiadającym o prywatnym, czarnoskórym detektywie z dzielnicy Harlem w Nowym Jorku. Film doczekał się kilku sequeli i serialu w telewizji.
Co ciekawe pierwotnie Shaft miał być białym detektywem.
Film doczekał się kontynuacji w 2019 roku - w tej wersji w rolę Shafta wcielił się Samuel L. Jackson.
Postać cwanego detektywa, noszącego skórzane kurtki, zyskała akceptację białej publiczności i zdefiniowała ten typ czarnoskórego bohatera w filmie - pisze Reuters.
Czytaj więcej
Burt Young, aktor, który wcielał się w rolę Pauliego Pennino w serii filmów o Rockym Balboi (w tytułową rolę wcielał się w nich Sylvester Stallone)...
Richard Roundtree pojawiał się na ekranie 159 razy
Roundtree grał też w głośnym serialu telewizji ABC, "Korzenie" (1977).
Aktor zagrał też w filmie "Once Upon a Time ... When We Were Colored" z 1996 roku, historii czarnoskórej społeczności, stawiającej czoła rasizmowi w Missisipi.
Łącznie aktor zagrał w 159 filmach i serialach. Trzy produkcje z jego udziałem mają dopiero się ukazać.
Aktor był dwukrotnie żonaty. Osierocił cztery córki i syna.