Pokazują siebie – w dniu codziennym: po wyjściu spod prysznica, na przechadzce.
- Zadawajcie mi pytania: Co chcecie o mnie wiedzieć? – pręży się przed internetową kamerą Austyn Tester, nastoletnia gwiazda Instagrama z małego miasteczka w amerykańskim Tennessee.
Konwersacja z fanami się nie klei, bo poza: „jesteście fajni”, „czy dobrze wyglądam?” itp. – nie ma żadnego konkretnego tematu i powodu wystąpień. A jednak komentarze na czacie nie milkną - wyświetlają się deklaracje sympatii, poparcia.
- Nie mam w życiu lekko – zwierza się przed kamerą dokumentalistki Austyn. – Potrzebuję pieniędzy, bo dzięki nim mogę inwestować w siebie. Nie zostanę w tej mieścinie. Chcę się stać sławny!
Pochodzi z biednej rodziny, przemocowy ojciec już dawno zniknął z życia jego, brata i matki. Sfrustrowana matka nie oczekuje już niczego od przyszłości – jak pokazuje film.
- Austyn jest bystry, ma w sobie potencjał i zapał – ocenia szanse syna.
Nie ma refleksji, że tkwienie przed kamerą internetową, by jedynie pokazać siebie jest działaniem rozpaczliwym, które na dłuższą metę prowadzi do rozczarowań. A przecież chodzi o „lajki”, które mają się przełożyć na pieniądze, bo oprócz zaspokajania miłości własnej - właśnie one mają sprawić, że życie nastolatka zmieni się w baśń.
- Za sławą przyjdą pieniądze, a wtedy będę pomagał światu – wierzy Austyn.
Póki co, sława to aplauz rówieśnic przyszłego gwiazdora, oglądającego go by zrekompensować sobie własną przeraźliwą samotność i brak zainteresowania ze strony najbliższych.
I co jeszcze dziwniejsze – dochodzi do spotkań z fanami w realu.
Pod sceną czeka tłum, gdy Austyn pojawia się z bratem na scenie - w oczach wielu dziewcząt widać łzy wzruszenia. Piszczą z telefonami komórkowymi w rękach. A Austyn wychodzi na estradę, macha zgromadzonym, wykrzykuje słowa powitania. I tyle.
„Fajnie wyglądasz!” – taki komunikat wprawia w ekstazę fanki.
W tej branży nie ma długowiecznych, ani niezastąpionych. Dzięki radom sprofesjonalizowanego kolegi, Austyna obserwuje w mediach społecznościowych 300 tysięcy ludzi. Profesjonalne wspomaganie – zaczyna się od trasy, żeby ludzie poznali idola. „Estetyka jest tu wszystkim” – wie menedżer z Houston i uczy, „jak dać się polubić”, czyli zwiększać zainteresowanie sobą kręcąc filmiki o niczym. Trzeba być pomysłowym i systematycznym. Nieobecność w sieci to szybki spadek liczby lajków, ubywanie widzów.
Po zakończeniu trasy, spadającej liczbie lajków, Austyn nie chce wracać do szarego życia i szkoły.
- Pamiętajcie: jeśli o czymś marzycie – walczcie o to! – radzi.
Emisja amerykańskiego dokumentu „Influencer. W pogoni za lajkami” zrealizowanego przez Lizę Mandelup w niedzielę 13 grudnia o 16. w Canal+ Dokument.