Środowisko filmowe wielokrotnie udowodniło swoją solidarność broniąc prześladowanych artystów z Iranu czy Oleha Sencowa z Ukrainy. Także teraz Europejska Akademia Filmowa deklaruje, że gotowa jest wesprzeć swoich członków na Ukrainie i szuka praktycznych sposobów, aby im pomóc.
„Musimy natychmiast wyjść poza „myśli i modlitwy” i zacząć koncentrować się na praktycznej pomocy, jaką można udzielić naszym członkom i społeczności – powiedział Mike Downey, przewodniczący Zarządu Europejskiej Akademii Filmowej dziennikarzowi „Variety”, dodając, że Akademia monitoruje sytuację, a jej członkowie zastanawiają się, jaka forma pomocy byłaby najwłaściwsza.
W czwartek Akademia wysłała list poparcia do ponad 60 ukraińskich członków, podpisany przez Downeya, prezewodniczącą Akademii Agnieszkę Holland oraz dyrektora generalnego Matthijsa Woutera Knola:
„Zdajemy sobie sprawę, że obecny wzrost napięcia musi mieć wpływ na Twoje życie i zdrowie, morale i twórczą pracę. W imieniu społeczności ponad 4200 członków Europejskiej Akademii Filmowej pragniemy wyrazić naszą solidarność z Państwem.”
„Kino europejskie zawsze było kształtowane przez ważne wartości. Godność ludzka, wolność, demokracja, równość, praworządność i prawa człowieka to kluczowe elementy tworzenia najlepszych warunków do pracy filmowców. Jako Akademia zdecydowanie opowiadamy się za tymi wartościami i sprzeciwiamy się ich naruszeniom” – dodano w liście. „Możesz mieć pewność, że stoimy za Tobą, wspierając Twoją pracę.