Ten film będzie wielką niespodzianką. Nikt go jeszcze nie widział. Nawet selekcjonerzy gdyńskiego konkursu obejrzeli obraz niegotowy, bo Leszek Dawid prace nad udźwiękowieniem skończył pod koniec ubiegłego tygodnia.
- To będzie pierwsza publiczna projekcja „Jesteś Bogiem" - mówi „Rz" reżyser.
Po kilku interesujących dokumentach i świetnym debiucie fabularnym „Ki" Dawid proponuje opowieść o liderze hiphopowej grupy Paktofonika. Piotra Łuszcza nazywano Magikiem. Skończył Technikum Elelektromechaniczne w Katowicach. Z grupą Kaliber 44 był dwa razy nominowany do Fryderyka, za album „Kinematografia dostał tę nagrodę z Paktofoniką. Pośmiertnie. Magik popełnił samobójstwo 26 grudnia 2000 roku. Miał 22 lata.
Nie dawał sobie rady z życiem. Wisiało nad nim wojsko. Miał żonę i dziecko, a nie mógł ich utrzymać. Poniewierany przez teściów, zagubiony, a wreszcie wyrzucony z domu przez żonę napisał kontrowersyjną piosenkę „Jestem Bogiem". „Bez przerwy robię rzeczy, których nienawidzę, tylko tu mogę powiedzieć nie!" - tłumaczył. Niedługo potem otworzył okno w mieszkaniu rodziców, na dziewiątym piętrze.
- Mój film to przede wszystkim opowieść o dramacie człowieka, który zmaga się z rzeczywistością i samym sobą - mówi Leszek Dawid. Choć tło społeczne też będzie tu ważne, bo Magik jest fascynującym przewodnikiem przez świat. Chłopaki z Paktofoniki, które miały po dwadzieścia lat, w piosenkach opowiadały o swoim życiu w sposób przejmująco szczery.
Obok „Jesteś Bogiem" o Złote Lwy walczy w tegorocznym konkursie głównym 12 innych tytułów. Pięć z nich (filmy Agnieszki Holland, Marka Koterskiego, Małgorzaty Szumowskiej, Waldemara Krzystka i Anki Damian) przeszło już przez ekrany kin, trzy pokazywane były na innych festiwalach („Sekret" Wojcieszka w Berlinie, "Bez wstydu" Marczewskiego w Krakowie i "W sypialni" Wasilewskiego w Koszalinie), pozostałe - obrazy Marii Sadowskiej, Marcina Krzyształowicza, Piotra Trzaskalskiego, Macieja Żaka - w Gdyni będą miały premiery.
W Panoramie uczestnicy festiwalu obejrzą m.in. nowy film Jerzego Domaradzkiego. Leszek Wosiewicz wycofał „Taniec śmierci" o powstaniu warszawskim. Kilka obrazów, m.in. Władysława Pasikowskiego i Katarzyny Rosłaniec, nie zostało zgłoszonych przez producentów. Inne, jak np. „Wałęsa" Andrzeja Wajdy i „Siedem dni Wojciecha Smarzowskiego, nie zostały skończone.
„Jaki więc będzie tegoroczny festiwal? Po poprzedniej, znakomitej edycji apetyty mamy wyostrzone.