Horror, wywodzący się z literatury romantycznej, powieści gotyckich i niemieckiego ekspresjonizmu jeden z najstarszych gatunków kina, miewał w swojej historii lepsze i gorsze okresy. Jego rozkwit, po latach lekceważenia, nastąpił w latach 50. i 60. za sprawą brytyjskiej wytwórni Hammer. Z czasem widzowie mieli jednak dość tego typu produkcji i wytwórnia zbankrutowała.
Po ponad trzech dekadach niebytu Hammer Film Productions powróciła triumfalnie z celuloidowych zaświatów horrorem „Kobieta w czerni" Jamesa Watkinsa (2012), zrealizowanym na podstawie powieści Susan Hill. Daniel Radcliffe, czyli niedawny Harry Potter, jako londyński prawnik wyruszył w latach 20. XX wieku na angielską prowincję, by w ponurym Domu na Węgorzowych Moczarach zmierzyć się z duchem kobiety zmuszonej do oddania syna.
Sukces komercyjny sprawił, że tylko kwestią czasu była realizacja sequela. Susan Hill wspólnie z Jonem Crockerem napisali scenariusz „Anioła śmierci", a reżyserię powierzono Tomowi Harperowi. Oba filmy łączy sceneria ponurego domiszcza i tragiczna postać samobójczyni mszczącej się za doznaną krzywdę.
Jest rok 1941. Mieszkańcy Londynu kryją się przed bombardowaniami. Władze ewakuują na prowincję dzieci. Niewielka grupa uczniów wraz z dyrektorką (Helen McCrory) i nauczycielką Eve (Phoebe Fox) trafia do Domu na Węgorzowych Moczarach, gdzie urządzono tymczasowy internat. W poznawaniu tajemnic domu pomaga im spotkany w pociągu lotnik (Jeremy Irvine). Wkrótce na swój morderczy sposób powita przybyłych, a z czasem zagrozi ich życiu, Kobieta w czerni.
„Anioł śmierci" doskonale wpisuje się w tradycję horroru gotyckiego. Nie znajdziemy tu prymitywnego wywoływania strachu za pomocą efektów specjalnych. Niespiesznie rozwijająca się akcja, powolne przekraczanie kolejnych drzwi upiornego wiktoriańskiego domostwa, wszechobecne mgły z moczarów tworzą przekonujący nastrój niepewności i zagrożenia. Twórcy „Anioła śmierci" nie udają, że wymyślili coś nowego: sprawnie wykorzystują gatunkowe kalki i narracyjne schematy. Oryginalny jest wybór czasu akcji: realia II wojny światowej to w tym gatunku rzadkość.