Od 1975 roku francuski Narodowy Instytut Audiowizualny pełni rolę pamięci francuskiego radia i telewizji. Od kiedy możliwe jest korzystanie z zapisu cyfrowego, nieprzerwanie rejestruje się tu programy stu sieci telewizyjnych, 20 programów radiowych, a także treści z ponad 11 tysięcy stron internetowych.
W ciągu jednego roku przejrzano i posortowano milion godzin programów, miliardy stron internetowych. Starsze, analogowe, są konwertowane do cyfrowej postaci. Do cyfrowego zapisu używa się się języka binarnego złożonego z ciągów zer i jedynek. Wszystko po to, by ocalić archiwa – tak technika cyfrowa pomaga ratować dziedzictwo. Sygnał w postaci cyfrowej jest mniej podatny na uszkodzenia. Stanowi plik, który może być wielokrotnie kopiowany, kompresowany, modyfikowany, a bezpośrednio potem odtwarzany. Centra z danymi znajdują się na ogół w pobliżu wielkich europejskich miast, takich jak Paryż, Bruksela czy Dublin. Jednak główne zasoby pamięci ulokowane są w kilku miastach w USA. W Bostonie miejscowe biblioteki wiodą prym w digitalizacji swoich zbiorów. UNESCO przy pomocy programu „Pamięć świata" walczy o trwałość istniejącej już dokumentacji.
Francuski dokument pokazuje też ogromny budynek będący siedzibą dokumentów dotyczących 35. prezydenta USA, Johna F. Kennedy ego. Są nawet rękopisy Ernesta Hemingwaya. Wszystkie dokumenty systematycznie przenosi się do cyfrowej pamięci, by były dostępne nie tylko dla badaczy. By tak się stało, potrzeba coraz więcej pamięci, zatem jej producenci są w cenie. Jedna z takich wielkich firm – EMC2, zatrudnia 55 tysięcy pracowników. Widzów oprowadzi po niej Chuck Hollis, dyrektor ds. technologii w koncernie. Pokaże m.in. laboratorium badawcze z gigantyczną liczbą szaf z półkami i kablami objaśniając ich wykorzystanie.
- Nikt nie daje jednak całkowitej gwarancji bezpiecznego przechowywania danych – przypomina Richard M. Stallman, prezes Free Software Foundation. By chronić dane, we Francji każde ministerstwo zarządza własną siecią informatyczną, którą nieustannie modernizuje. W Grenoble opracowano, zdaje się jedyną bezpieczną i bezterminową formę zapisywania danych. Miniaturowy zapis tekstów i obrazów wykonywany bezpośrednio na przeźroczystym dysku przedstawia Alain Rey, twórca tej metody zwanej nanoformą.
Premiera ciekawego francuskiego dokumentu „Strażnicy pamięci. Digitalizacja dóbr kultury" we wtorek, 22 września o godz. 22 w Planete.