USA, Chiny i Globalne Południe zmieniają układ sił w światowej gospodarce. Jak Europa może odbudować swoją konkurencyjność i sprawczość?

Czas, byśmy przestali mówić, że świat się zmienił – bo zmienił się nieodwracalnie. Należy się zająć tym, jak chcemy go poukładać. W Polsce chwalimy się, że jesteśmy krajem sukcesu i 20. gospodarką świata. Ale z tym wiąże się też odpowiedzialność. I na tym skupiają się cztery ścieżki tematyczne tegorocznego EFNI. Są zawołaniem: zastanówmy się, co możemy zaproponować. Mówią o nowym świecie, nowej Europie, nowej Polsce i nowym człowieku. Zależy mi na tym, by goście EFNI wzięli udział w dyskusji o tym, co możemy zaproponować światu, Europie i Polsce. Nie mówmy o statystykach tempa wzrostu czy bezrobocia, bo o tym jako konfederacja pracodawców dyskutujemy cały czas. W tym początku nowego świata konieczna jest dyskusja o wartościach. One powinny być punktem wyjścia do rozmowy o nowym świecie, nowej Europie i nowym człowieku. Temu będzie poświęcony pierwszy dzień EFNI. Zdarzyły się rzeczy, od których chyba nie ma już odwrotu. Nad niektórymi możemy ubolewać, jak chociażby nad zerwanymi więziami transatlantyckimi czy utratą zaufania do Ameryki. Bo to, przynajmniej dla mojego pokolenia, były podstawy światowego porządku. Teraz powinniśmy pomyśleć, czy z tego wyłania się nowy porządek i czy można w nim znaleźć jakieś pozytywy. To np. uświadomienie sobie przez Europę, że jest odrębnym, samodzielnym bytem. I choć dobrze było pod amerykańskim parasolem, to skoro jesteśmy wielką gospodarką światową, z największym rynkiem, to może najwyższy czas zastanowić się, jak zbudować naszą pozycję w starciu z Chinami czy Indiami i odrębną postawą USA.

A jak w tym wszystkim wygląda Polska? Jak jako kraj gospodarczego sukcesu możemy utrzymać tempo wzrostu?

Trzecia ścieżka EFNI jest poświęcona Polsce, jest też bardzo związana z drugą, o nowej Europie. Mam nadzieję, że do próby odpowiedzi doprowadzą nasze dyskusje, bo staramy się podpowiedzieć pewne idee. Nowa Polska nie ma przyszłości, jeżeli nie będzie w silnej Europie. Na początku transformacji wejście do UE wydawało się jedynym rozsądnym rozwiązaniem i sposobem na przeskoczenie wielu szczebli na drabince wzrostu. Pozwoliło to nam uciec od gospodarki planowej i braku demokracji do nowego świata. Teraz konieczność budowania silnej Europy i bycia jej częścią jest tak samo istotna jak wtedy, a może nawet istotniejsza. Jeżeli szukamy nowych czynników wzrostu, to musimy zrobić wszystko, by Europa była bardziej zintegrowana, efektywna i skuteczna. Dyskutujemy, jak pójść do przodu, i rozmawiamy o różnych opcjach. Czy wprowadzić głosowanie większościowe? Jak Unia powinna się rozszerzać? Jak mają wyglądać inicjatywy różnych koalicji zainteresowanych? Jak na tym tle ma działać Polska? Jak powinno wyglądać nasze wejście do strefy euro? Jedno jest pewne: musimy zrobić kolejny krok i powinniśmy i siebie, i Europę przekonywać, że to krok w kierunku wzmocnienia Unii Europejskiej.

Mówi pani często, że jednym z impulsów wzrostu może być wzrost udziału kobiet w procesach decyzyjnych. Dlaczego to jedno z kluczowych wyzwań gospodarczych, społecznych i demograficznych?

To na pewno jeden z nowych czynników wzrostu. Czekam na panele poświęcone niewykorzystanemu potencjałowi kobiet. Bo często patrzymy na różne instrumenty równościowe jak na hasła ideologiczne, a przecież jest w nich mocny akcent ekonomiczny. Mamy badania pokazujące, że równość i różnorodność dają dobre efekty w działaniu firm, podejmowaniu słusznych decyzji i unikaniu niepotrzebnego ryzyka. Musimy zrozumieć, że to dla nas ścieżka, która pozwoli przeskoczyć pewne etapy rozwoju. Znamy realia demografii, wiemy, że będzie nam brakowało ludzi. Pomysłem jest szukanie pracowników wśród imigrantów. Dziś tę wyrwę zapełniają Ukraińcy, ale gdy wojna się skończy – oby jak najszybciej – to myślę, że spora ich część będzie chciała wrócić, by odbudowywać kraj. Musimy więc szukać innych rozwiązań. Mamy dużo niższy udział kobiet niż mężczyzn w rynku pracy, a jednocześnie wiemy, że są lepiej wykształcone i już nie ma dziedziny, w której ich nie ma. Mamy wielki potencjał osób dobrze wykształconych na rynku pracy, który wymaga większej elastyczności i horyzontalnego spojrzenia oraz większej umiejętności dochodzenia do kompromisu i współpracy z pracownikami, bo tak chcą działać na rynku pracy zetki i igreki. Jeżeli nie potrafimy nawiązać z nimi współpracy, to nie będą efektywnie funkcjonować. Właśnie tu kobiety mają adekwatne umiejętności. A jednocześnie bardzo widoczna jest nierówność udziału kobiet w kręgach decyzyjnych. Jesteśmy krajem fantastycznym, który niestety jest negatywnym przykładem głęboko zakorzenionego patriarchalizmu. Mamy dane pokazujące, że rośnie udział kobiet na wyższych stanowiskach, ale ciągle jest ich za mało na stanowiskach decyzyjnych w zarządach i radach nadzorczych. Jest nadzieja, że wchodząca w życie dyrektywa zmieni to na lepsze.

Czym zaskoczy EFNI, dlaczego warto być w Sopocie?

Będziemy dyskutować o naszych najsilniejszych stronach i ich potencjale. To choćby przemysły kreatywne. To np. świat gier, w którym mamy wiele świetnych firm. To przecież cały świat designu i mody. Firmy, które sięgają do naszego bogactwa kulturowego, którego wciąż nie wykorzystujemy w wystarczającym stopniu. Widzimy, jak na tym budują swoją potęgę choćby Francja czy Włochy. Nie będziemy w stanie wygrać z Chinami, jeśli chodzi np. o masową produkcję szklanek. Ale możemy z nimi wygrać, wykorzystując technologie, które ciągle są w hutach szkła, które jeszcze nam zostały, po to, aby wejść na rynek dóbr luksusowych ze wspaniałym, unikalnym wzornictwem. Takim obszarem jest też przemysł kosmiczny. Nasi technologowie, inżynierowie czy informatycy robią fantastyczne rzeczy. Na tych filarach możemy zbudować tę nową Polskę. Aby dokonać zmian, potrzebujemy nowego człowieka, o czym mówi czwarta ścieżka EFNI. Musi on być otwarty, umieć podejmować ryzyko, zmieniać zainteresowania zależnie od tego, co się dzieje na rynku, i umieć współpracować z ludźmi na całym świecie. Takie możliwości dają internet i sztuczna inteligencja. To wielka przestrzeń do zagospodarowania i chciałabym, żebyśmy właśnie o tym rozmawiali w Sopocie.

15. edycja Europejskiego Forum Nowych Idei odbędzie się w Sopocie 14–16 października. „Rzeczpospolita” i rp.pl są głównymi partnerami medialnymi wydarzenia