Reklama

Od hiperinflacji do bezpiecznych banków

Mocny rynek kapitałowy, nowe miejsca pracy, wzrost eksportu. To zdaniem ekspertów największe osiągnięcia gospodarcze Polski minionych dwóch dekad

Publikacja: 12.03.2009 21:19

Lata dziewięćdziesiąte, początek polskiego "rynku walutowego"

Lata dziewięćdziesiąte, początek polskiego "rynku walutowego"

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

[b][link=http://www.rp.pl/plebiscytXX/" "target=_blank]Więcej o plebiscycie[/link][/b]

Co jest największym sukcesem nowego polskiego kapitalizmu? Były minister skarbu, obecnie partner w Pricewaterhouse-Coopers, Jacek Socha na pierwszym miejscu wymienia poprawę jakości życia Polaków. – Mimo narzekania, że wciąż istnieją dysproporcje w poziomie dochodów, jesteśmy zamożniejsi niż 20 lat temu – mówi Socha. – Po drugie, budujemy gospodarkę opartą na rynku, a nie tworzymy kolejnych wariantów gospodarki socjalistycznej. Innymi słowy, udało się nam skutecznie odejść od minionego systemu. I wreszcie – stworzyliśmy od podstaw rynek kapitałowy. Udało się zbudować jego bazę infrastrukturalną i właściwie rozłożyć akcenty między swobodą działalności gospodarczej a mechanizmami kontroli tego rynku.

[srodtytul]Silna giełda [/srodtytul]

Również Andrzej Nartowski, prezes Polskiego Instytutu Dyrektorów, za największe osiągnięcie minionego 20-lecia uważa rozwój rynku kapitałowego. – To, że dziś mamy bezpieczne banki, silne towarzystwa ubezpieczeniowe i fundusze emerytalne, zawdzięczamy w dużej mierze właśnie giełdzie – mówi Nartowski, zaznaczając, że termin "bezpieczeństwo" nie wyklucza spadków lub strat, ale odnosi się do przejrzystych reguł gry.

– Mówiąc o sukcesach ostatnich 20 lat, właściwie należałoby cofnąć się do 1988 r., kiedy przyjmowano ustawę Mieczysława Wilczka – twierdzi Robert Gwiazdowski, ekspert Centrum im. Adama Smitha. – Bez niej nie byłoby m.in. pakietu ustaw Balcerowicza. Za drugi przełomowy moment dla przedsiębiorców uznałbym ustawę z 2003 r., wprowadzającą podatek liniowy dla firm.

Reklama
Reklama

Natomiast za jedną z dwóch głównych porażek ostatnich 20 lat – według Gwiazdowskiego – należałoby uznać szczególną ustawę o uporządkowaniu stosunków kredytowych z pakietu Balcerowicza. – Ta ustawa, moim zdaniem niezgodna z konstytucją, nadmiernie uprzywilejowała banki. W efekcie można odnieść wrażenie, że dla gospodarki nie jest najważniejsze, by produkowano towary i usługi, ale by banki zachowały płynność finansową.

Zdaniem psychologa prof. Janusza Czapińskiego największym osiągnięciem gospodarczym jest boom edukacyjny. Bez niego szybki wzrost PKB w ostatnich latach nie byłby możliwy. – W ciągu 20 lat wskaźnik ludzi z wyższym wykształceniem zwiększył się z niecałych 7 do ponad 15 proc. – tłumaczy prof. Czapiński. – Doszedł do tego napływ kapitału zagranicznego, a inwestorzy szybko zorientowali się, że Polska ma coraz lepsze kadry, więc duże firmy wymieniały swoje na nasze – dodaje.

Jego zdaniem największą porażką jest natomiast stan infrastruktury. – Gdyby do kapitału ludzkiego dołożyć poprawę tej rzeczywistości drogowo-kolejowej, byłby pełen sukces. A tak są regiony, do których inwestorzy nie trafiają, bo nie da się tam dojechać – uważa. I dodaje, że problemem nie są pieniądze, bo tych na inwestycje w infrastrukturę nie brakuje, ale interakcje między Polakami. – Brak gotowości do współpracy czy umiejętności negocjacji – wylicza.

– Według mnie największym osiągnięciem polskiej gospodarki jest aktywizacja setek tysięcy przedsiębiorczych Polaków, którzy spowodowali, że polska gospodarka ruszyła i dziś, mimo kryzysu, jest najlepsza w Europie – ocenia były premier prof. Jerzy Buzek. O największej porażce gospodarczej 20-lecia mówi krótko: – Zerwanie kontraktu gazowego z Norwegią przez rząd w 2002 r. (umowę podpisał rząd Buzka, a zerwał rząd Leszka Millera).

[srodtytul]Konkurencyjne firmy [/srodtytul]

Były minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka i wicepremier Janusz Steinhoff do największych sukcesów zalicza wzrost konkurencyjności gospodarki, reorientację handlu zagranicznego i przyrost eksportu. – Jego wartość przekracza obecnie 100 mld euro – podkreśla Steinhoff. I dodaje, że trzeba docenić pierwsze lata przełomu. – Wtedy opanowano kryzys, inflacja sięgała przecież 600 proc. Jego zdaniem także restrukturyzacja przemysłu ciężkiego, który był nieprzystosowany do nowego ustroju, jest sukcesem. – Udało się m.in. w górnictwie i hutnictwie, ale ubolewam nad tym, że nie udało się uratować stoczni – mówi Steinhoff.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Gospodarcze skanseny [/srodtytul]

Prof. Wiesława Blaschke z Zakładu Ekonomiki PAN za największe osiągnięcie uznaje przejście od mechanizmów centralnego planowania do zasad rynkowych. Jednak zdaniem profesora polski sektor paliwowo–energetyczny, w tym górnictwo, wciąż tkwi w systemie mieszanym. – Gdyby w nim obowiązywały w pełni zasady wolnorynkowe, to rok temu, gdy ceny węgla na świecie rosły, kopalnie powinny wysyłać go za granicę po 200 dolarów za tonę, a nie sprzedawać taniej elektrowniom – tłumaczy.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama