W Polsce potrzebna jest polityka ponadsilosowa. Tylko dzięki ścisłej współpracy wielu ministrów można osiągnąć ważne dla Polski cele.
O taką dobrą współpracę powinien zadbać sam premier. Poniżej podam jeden przykład takiej polityki, ale można ich podać bardzo wiele.
Obecnie ostatnie pokolenie wyżu demograficznego 20- i 30-latków ma i prawdopodobnie będzie miało mało dzieci, więc ludność Polski będzie maleć, z obecnych 38 milionów do 33 milionów w 2050 roku. Będziemy małym krajem starych ludzi z bardzo niskimi emeryturami.
Żywiołowa imigracja mogłaby rozwiązać ten problem, ale istnieje wysokie ryzyko, że powstaną getta słabo asymilujących się imigrantów.
Z drugiej strony mamy demograficzne tsunami na uczelniach wyższych. Ponieważ gwałtownie spada liczba osób w wieku 19 – 24 lata w ciągu dekady zbankrutuje wiele uczelni w Polsce, a te, które pozostaną, mogą mieć poważne problemy finansowe, chyba że zwolnią dużą cześć kadry naukowej albo nauczą się pozyskiwać środki finansowe realizując zlecenia dla biznesu.