Reklama

Inwestorzy są ostrożniejsi na rynku walutowym

Powodem jest zataczające coraz szersze kręgi śledztwo w sprawie możliwych manipulacji na rynku forex.

Publikacja: 27.01.2014 15:05

Inwestorzy zaczynają unikać głównego globalnego benchamarku walutowego z powodu zataczającego coraz szersze kręgi śledztwa w sprawie możliwych manipulacji na rynkach finansowych, twierdzi kilka osób zasiadających w komitecie uczestników rynku walutowego, który spotkał się w ubiegłym tygodniu w Londynie.

Wolumen obrotów na fixingu WM/Reuters, który odbywa się o 16.00, „spada na łeb na szyję", powiedział jeden z uczestników stowarzyszenia rynków finansowych ACI.

Fixing pod lupą

Fixing WM/Reuters jest obliczany codziennie przez spółkę zależną State Street na podstawie transakcji dwustronnych, dokonywanych o godz. 16.00 czasu londyńskiego. Fixing definiuje kursy walut i jest wykorzystywany przez firmy oraz dużych inwestorów instytucjonalnych jako punkt odniesienia do wyceny swoich aktywów i pasywów w walutach obcych.

– Serwis benchmarkowy W/M Reuters ma służyć najwyższym i najbardziej odpowiedzialnym standardom transakcyjnym – mówi rzeczniczka State Street. – WM nieustannie analizuje rekomendowaną metodologię i politykę, by zapewnić najwyższe standardy.

Ostatnio ten fixing stał się również głównym przedmiotem śledztwa prowadzonego przez organy nadzoru w sprawie potencjalnych manipulacji na rynkach walutowych, podały osoby zbliżone do śledztwa.

Reklama
Reklama

Brytyjski Urząd Nadzoru Finansowego (FCA) wszczął globalne śledztwo w sprawie możliwych manipulacji na rynku walutowym w kwietniu 2013 r. Od tego czasu dochodzenia rozpoczęli regulatorzy w Europie, Azji i USA, a kilka dużych banków aktywnych na rynku walutowym zawiesiło dilerów w związku z tą sprawą.

Jak informował w grudniu „WSJ", zapisy elektronicznej komunikacji między dilerami z różnych banków zdają się wskazywać na zmowę zmierzającą do maksymalizacji własnych zysków i minimalizacji strat przy okazji fixingu.

Przed śledztwem w sprawie globalnego handlu walutowego od 1 do 2 proc. wartych 2 bln dol. przepływów na rynku spotowym przepływało przez londyński fixing, twierdzą uczestnicy rynku. Odsetek ten może się wydawać niewielki na tle całości rynku, ale ma wielki wpływ na późniejsze operacje, po zamknięciu okna transakcyjnego.

Zainteresowanie spada

Komitet ACI ds. rynku walutowego spotyka się kilka razy w roku, tworzą go głównie duzi inwestorzy i banki operujące na rynku walutowym. Jedna z osób, która uczestniczyła w ostatnim spotkaniu, powiedziała, że klienci są coraz mniej zainteresowani handlowaniem poprzez fixing.

– Do wielu ludzi dochodzi, że złożenie w danym momencie dużego zlecenia nie musi koniecznie oznaczać najbardziej efektywnej ścieżki na jego realizację. Jeżeli musisz kupić koreańskie akcje warte 100 mln dol., nie zrobisz tego w ułamku sekundy. Dlaczego więc miałbyś to zrobić na rynku walutowym? – pyta nasze źródło.

Także niektórzy zarządzający funduszami wyrażają obawy co do handlowania na fixingu. – Zarządzający aktywami muszą robić to, co do nich należy, albo używając fixingu, albo unikając go. Dane pokazują, że fixing zapewnia większą płynność, ale i powoduje większe wahania – mówi Eric Busay, zarządzający portfelem w California Public Employees' Retirement System, funduszu dysponującym aktywami 283,8 mld dol. – Zawsze niepokoiły nas anomalia wokół cen na fixingu i zawsze używaliśmy go z dużą ostrożnością.

Reklama
Reklama

Robert Savage, zarządzający funduszem hedgingowym, który planuje w najbliższych tygodniach uruchomić fundusz walutowy CCtrack Solutions, mówi: – Szum wokół fixingu sprawił, że zarządzający zdali sobie sprawę, iż ich zobowiązania nie zostaną rozwiązane w najlepszy sposób poprzez ujawnienie cen w danym czasie.

Jego nowy fundusz nie będzie korzystał z WM/Reuters.

—Chiara Albanese

wsp. Katie Martin; tłum. tk

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama