Obawy przed przyspieszeniem inflacji w USA przyczyniły się w ostatnich tygodniach do wzrostu rentowności obligacji wielu krajów, a także do wyprzedaży akcji spółek technologicznych. W USA na razie duże przyspieszenie inflacji się nie zmaterializowało. Ceny konsumpcyjne wzrosły tam w lutym o 1,7 proc. r./r., po zwyżce w styczniu o 1,4 proc. Dane te były zgodne z prognozami. Oczekiwania inflacyjne w USA są jednak mocno podwyższone. Ich indeks liczony przez oddział Fedu z St. Louis wskazywał w zeszłym tygodniu, że inwestorzy spodziewają się inflacji w USA sięgającej 2,5 proc.

– O ile pewne wskaźniki przyszłej inflacji ostatnio rosły w USA, to wciąż pozostają poniżej poziomu, który skłoniłby Fed do ponownego przemyślenia jego polityki pieniężnej – uważa John Higgings, ekonomista z firmy badawczej Capital Economics.

Problem z inflacją ma już inna duża gospodarka – Brazylia. Inflacja sięgnęła tam w lutym 5,2 proc. r./r., czyli najwyższego poziomu od czterech lat. Do jej przyspieszenia najmocniej przyczynił się wzrost cen żywności (o 15 proc. r./r.). Wcześniej brazylijskie władze mocno stymulowały gospodarkę fiskalnie, a deficyt budżetowy sięgnął w 2020 r. 14 proc. PKB. Brazylijski bank centralny utrzymuje swoją główną stopę procentową od sierpnia na rekordowo niskim poziomie 2 proc. Ostatnio mocno wzrosły jednak oczekiwania, że podniesie ją już w przyszłym tygodniu.

Przyspieszenie inflacji jest na razie głównie problemem części rynków wschodzących i granicznych. Pomijając pogrążoną w hiperinflacji Wenezuelę, spośród większych gospodarek, najwyższa inflacja była w lutym w Iranie (48,2 proc.) i w Argentynie (40,7 proc.). Wciąż się wyróżniała pod tym względem też Turcja (15,61 proc.), a inflacja przyspieszyła również na Ukrainie (do 7,5 proc.), w Rosji (do 5,67 proc.), w Meksyku (do 3,76 proc.) czy w RPA (do 3,2 proc.). Dane z Polski za luty zostaną opublikowane dopiero w poniedziałek, ale już w styczniu była ona dosyć wysoka i wynosiła 2,7 proc. r./r. W części krajów regionu przyspieszała ona w lutym. Na Węgrzech sięgnęła 3,1 proc., w Rumunii – 3,2 proc., ale w Czechach lekko zwolniła do 2,1 proc.

Wśród gospodarek rozwiniętych, najwyższa inflacja była w lutym w Norwegii. Przyspieszyła tam do 3,3 proc. z 2,5 proc. w styczniu. Dla większości państw Europy Zachodniej inflacja wydaje się być jednak obecnie odległym problemem. W lutym wyniosła ona w Niemczech 1,3 proc., w strefie euro 0,9 proc., a w Wielkiej Brytanii 0,7 proc. Są też kraje, w których ceny konsumpcyjne spadają w ujęciu rocznym. W Chinach ich spadek wyniósł w lutym 0,2 proc., w Szwajcarii 0,5 proc., a w Japonii 0,6 proc.

Na globalnych rynkach widać już wyraźnie wiele inflacyjnych nisz, które mogą przyczyniać się do wzrostu cen konsumpcyjnych również w tych krajach, które na razie nie mają problemów z wysoką inflacją. Taką niszą jest m.in. rynek rolny. Indeks cen żywności liczony przez FAO (Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa) znalazł się w lutym najwyżej od 2014 r. W ostatnich miesiącach w górę szły jednak nie tylko ceny surowców rolnych. Ropa gatunku WTI zdrożała przez ostatnie pięć miesięcy o 66 proc., a przez 12 miesięcy o ponad 100 proc. Cena miedzi poszła w górę w ciągu roku o około 60 proc. Doszło też do znaczącego wzrostu cen mikroprocesorów oraz kosztów transportu morskiego.