Capri Holdings – amerykańska spółka, do której należą takie marki, jak Michael Kors, Versace czy Jimmy Choo – ma za sobą niezwykle udany okres. W ciągu trzech miesięcy, zakończonych w czerwcu, spółka wypracowała 1,25 mld dol. przychodów, w porównaniu z 451 mln dol. w analogicznym okresie rok wcześniej. Sprzedaż była o ponad 100 mln dol. wyższa niż prognozy analityków.

W ślad za rosnącymi wynikami podąża też kurs Capri Holdings. Spółka notowana jest na giełdzie w Nowym Jorku i od początku roku jej akcje zdrożały już o blisko 40 proc. i znalazły się na najwyższym poziomie od 2018 r. Kapitalizacja Capri Holdings sięga blisko 9 mld dol.

Inwestorów zachęcają również prognozy. Spółka po raz drugi w tym roku podwyższyła szacunki wyników za 2021 r. Spodziewa się, że odnotuje 5,3 mld dol. przychodów, wobec prognozowanych jeszcze miesiąc wcześniej 5,15 mld.

Po przetrwaniu w zeszłym roku kryzysu wywołanego pandemią światowy przemysł dóbr luksusowych zakłada, że kupujący wykorzystają swoje oszczędności na zakup większej ilości ekskluzywnej odzieży, ponieważ szczepienia umożliwiają wznowienie spotkań i imprez towarzyskich.

Dobrą koniunkturę widać również w Europie. Koncern Louis Vuitton Moët Hennessy (LVMH) odnotował w pierwszej połowie 2021 r. przychody w wysokości 28,7 mld euro, co stanowi wzrost o 56 proc. rok do roku. Notowania francuskiego koncernu są obecnie najwyższe w historii. Dzięki temu fortuna Bernarda Arnaulta, założyciela spółki i najbogatszego Europejczyka, wzrosła w tym roku o 68 mld euro – najwięcej wśród miliarderów na świecie.

Również firma Kering, do której należą takie marki, jak Gucci czy Yves Saint Laurent, odnotowała silny wzrost sprzedaży, napędzany przez popyt w Azji i USA. Przychody wzrosły w II kwartale o 95 proc. rok do roku, do 4,16 mld euro, i były również wyższe niż przed pandemią.