Pani Agnieszka w grudniu ubiegłego roku w jednym z oddziałów Polbanku w Warszawie otworzyła zwykły rachunek oraz trzy Konta Mocno Oszczędzające.
– Na kontach oszczędnościowych ulokowałam po 4,9 tys. zł – opowiada klientka Polbanku. – Zakładałam je w obecności znajomego, który pamięta, jakie dyspozycje wydałam pracownikowi banku.
Kiedy klientka dostała wyciągi z rachunków, okazało się, że doszło do pomyłki. – Jedna z wpłat zamiast na konto oszczędnościowe trafiła na niżej oprocentowany zwykły rachunek – mówi pani Agnieszka. Była na tym stratna ok. 20 zł miesięcznie.
O pomyłce klientka poinformowała bank w lutym tego roku. – Poprosiłam pisemnie o wyjaśnienie i korektę odsetek – informuje. – Mijały tygodnie, potem miesiące, a bank nie reagował.
Latem pani Agnieszka interweniowała po raz kolejny. Tym razem zażądała przelania odsetek, które zgromadziłyby się w tym czasie na koncie oszczędnościowym, na rachunek w innym banku.
– Także to pismo bank zignorował. Do początku października nikt się ze mną nie skontaktował – żali się czytelniczka.
[wyimek][b]30 dni[/b] ma bank na rozpatrzenie reklamacji; jeśli sprawa jest skomplikowana, czas ten może być wydłużony o kolejny miesiąc[/wyimek]
Polbank zajął się sprawą dopiero po naszej interwencji. Jak informuje Kamil Chudzik, dyrektor biura prasowego tego banku, reklamacja klientki została w całości uznana, a należne odsetki zostały naliczone od dnia wpłaty gotówki w oddziale. Przedstawiciele banku zapewniają, że pieniądze już zostały przelane na konto czytelniczki.
– Tak długi czas odpowiedzi na reklamację wynika z błędu pracownika, za co klientkę przepraszamy – mówi Kamil Chudzik. Dodaje, że zgodnie z zasadami reklamacje są rozpatrywane w terminie do 30 dni. Bank zastrzega sobie możliwość wydłużenia tego czasu o kolejny miesiąc, ale tylko w skomplikowanych sprawach.
Rzecznik Polbanku zapewnia, że do wpłaty gotówki na niewłaściwy rachunek klienta doszło tu po raz pierwszy.