Sesja na rynku walutowym upłynęła wczoraj pod znakiem niewielkich wahań kursu złotego. Aktywność inwestorów, podobnie jak na rynkach globalnych, nie była duża. Gracze wstrzymywali się z decyzjami, czekając na piątkowe wystąpienie szefa Fedu Bena Bernankego poświęcone polityce gospodarczej USA.

Dlatego notowania złotego niewiele różniły się od piątkowych. Wieczorem za euro płacono nieco ponad 4,17 zł, choć w ciągu dnia kurs spadł nawet poniżej 4,16 zł. Dolar kosztował 2,9 zł, a dzienny dołek był poniżej 2,89 zł. Również cena franka nie zmieniła się w porównaniu z poprzednią sesją i wynosiła wieczorem 3,68 zł.

Podobnie niewielką aktywność wykazywali inwestorzy na rynku międzybankowym. W cenie były zwłaszcza papiery o dłuższym terminie wykupu, co świadczy o tym, że polska gospodarka ma dobre notowania na świecie. Rentowność dziesięciolatek zmalała do rekordowo niskich 5,62 proc. (z 5,69 proc.). W przypadku dwulatek zniżkowała z 4,45 do 4,44 proc.