Reklama
Rozwiń
Reklama

Pieniądze stoją na ulicy

Publikacja: 26.08.2011 03:59

Pieniądze stoją na ulicy

Foto: Fotorzepa, Dariusz Pisarek Dariusz Pisarek

W godzinach szczytu są zakorkowane mosty, drogi wylotowe, główne ulice.  Można sobie tylko wyobrazić, jakie będą korki w październiku. W skali europejskiej Warszawa nie jest bardzo dużym miastem, ma prawie 2 miliony mieszkańców, podczas gdy aglomeracja paryska jest sześciokrotnie większa, a wokół Madrytu trzykrotnie większa. Jednak według rankingów międzynarodowych Warszawa jest jednym z najbardziej zakorkowanych miast w Europie.

***

Korki to nie tylko strata czasu dla setek tysięcy osób, to obniżenie standardu życia, bo stanie w korkach w drodze do i z pracy pozbawia nas czasu wolnego, to większe emisje spalin i większe zanieczyszczenie środowiska. Ale to także wymierne straty finansowe. Jeżeli założymy, że przeciętne wynagrodzenie w Warszawie to prawie 5000 złotych miesięcznie, czyli około 200 złotych za dzień roboczy, czyli około 25 złotych za godzinę. Jeżeli przeciętny warszawianin marnuje w korkach około godziny dziennie, to gdyby tę godzinę więcej pracował ,zamiast stać w korku, zarobiłby 25 złotych dziennie więcej, czyli ponad 500 złotych miesięcznie więcej, co jest równoważne podwyżce pensji o ponad 10 procent. Jeżeli ten problem dotyczy 200 tysięcy osób, to warszawianie w ciągu miesiąca tracą w korkach 100 milionów złotych, a w ciągu roku ponad miliard złotych. Te zarobione pieniądze mogliby wydać w sklepach, kinach, restauracjach, przez co wzrosłyby przychody i zyski sklepów i restauracji w Warszawie, a ich właściciele sami mogliby wydać te pieniądze na kolejne usługi i zakupy albo na rozwój biznesu.

W sumie można ocenić, że korki powodują straty w wysokości 1,5 miliarda złotych rocznie w samej Warszawie. Przy nieco innych założeniach jedna z firm doradczych oszacowała, że mieszkańcy siedmiu polskich miast tracą rocznie 4,2 miliarda złotych z powodu korków.

W Warszawie, żeby załatwić sprawę w urzędzie, trzeba się tam udać osobiście. To oznacza dojazd do urzędu i z powrotem, czasami dwukrotnie, jak w przypadku rejestracji samochodu, stanie w kolejce, czas spędzony na wypełnianiu skomplikowanych formularzy. Podobnie jak w przypadku korków można policzyć, jakie straty generuje to dla mieszkańców Warszawy i innych miast.

Gdyby nie było korków, a większość spraw w urzędach można było załatwić przez Internet, to warszawianie byliby znacznie bogatsi, prawdopodobnie o prawie 2 miliardy złotych rocznie.

Reklama
Reklama

W sumie to są bardzo duże pieniądze. Jednocześnie ponieważ Warszawa jest bogatym miastem w porównaniu z innymi regionami, płaci tak zwane janosikowe, czyli specjalny podatek, w ramach którego bogate samorządy finansują te biedniejsze. Straty, które ponoszą mieszkańcy Warszawy w wyniku korków i braku internetowego załatwiania spraw, są znacznie większe niż wartość janosikowego. Dlatego warto w kolejnych latach postarać się, aby korki zmalały, a e-administracja przestała być pustym sloganem, tylko stała się praktyką dnia codziennego.

***

Aby poradzić sobie z problemem korków i braku e-administracji, nie potrzeba miliardów złotych na inwestycje drogowe i w komputery ani kilometrów nowych przepisów. Potrzebny jest kapitał społeczny, czyli umiejętność ufania sobie nawzajem i zdolność do współpracy. Gdy stojąc rano w korku, rozejrzymy się dookoła, zauważymy, że w większości otaczających nas samochodów jest jedna osoba, czasami dwie. Gdybyśmy ze sobą współpracowali, wsparci przez inteligentny, prosty i tani system elektroniczny, to wówczas w większości samochodów mogłyby być po trzy i cztery osoby, i korki znacznie by zmalały. Gdyby urzędnicy bardziej ufali obywatelom, to wówczas wdrożenie pełnej internetowej obsługi spraw w urzędach byłoby dziecinnie proste i bardzo tanie. Jakość naszego życia znacznie by się poprawiła, dochody też.

Polska ciągle jest krajem na dorobku. Brakuje pieniędzy na wiele rzeczy. Tym bardziej trzeba sięgać po środki, które są łatwo dostępne. Te pieniądze stoją na ulicy. W korkach.

Autor jest profesorem i rektorem Uczelni Vistula oraz szefem zespołu programowego i kandydatem do Senatu ruchu społecznego Obywatele do Senatu

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama