W spełnieniu noworocznych postanowień o zaoszczędzeniu pieniędzy może wesprzeć nas elektroniczny asystent finansowy. To aplikacja na komputer czy smartfon, która skontroluje codzienne wydatki.
To rozwiązanie nosi nazwę Personal Finance Management (PFM). Dzięki temu, że korzysta z danych pobieranych z naszych rachunków bankowych, widzi zarówno mocne, jak i słabe strony domowego budżetu.
Szeroka oferta
Na polskim rynku istnieje kilkanaście darmowych aplikacji pozwalających na zarządzanie osobistymi finansami na komputerze lub smartfonie. Są to m.in.: Finser.pl, Kontomierz.pl, iFin24.pl, MoneyZoom.pl czy ePortfel.com.
Większość pozwala na planowanie wydatków i zarządzanie nimi, ich analizę pod kątem oszczędności czy odkładanie pieniędzy na konkretne cele.
Aby to było możliwe, aplikacje pobierają dane z naszych kont bankowych – przeważnie na życzenie użytkownika, a tylko Kontomierz.pl umożliwia import tych informacji bez naszego udziału.
– Automatyczne pobieranie transakcji to warunek konieczny do tego, by ludzie – niekoniecznie systematyczni i skrupulatni – chcieli masowo korzystać z takiej usługi – mówi Marcin Truszel, prezes Kontomierz.pl. Program jego firmy ma już niemal 35 tys. użytkowników.
Dodaje, że taki import danych umożliwiają największe potęgi tej branży, m.in. Mint.com czy Yodlee.
35 tysięcy użytkowników ma pomagający w kontroli domowego budżetu program od Kontomierz.pl
– U nas cały ten proces odbywa się na komputerze użytkownika, tak jakby korzystał on po prostu ze swojej bankowości elektronicznej. Domyślnie usuwamy wszelkie dane osobowe, adresy i numery kont z przelewów, a do naszych serwerów docierają gołe cyfry i opisy transakcji. Dlatego nie ma żadnego zagrożenia dla bezpieczeństwa tych danych – twierdzi Truszel.
Według niego proces integracji aplikacji PFM z systemami różnych banków jest skomplikowany i kosztowny, dlatego inne firmy nie zdecydowały się na to rozwiązanie.
– iFin24 nie pozwala na automatyczną agregację danych ze względu na ich bezpieczeństwo – tłumaczy Anna Płowiec-Wandas, kierownik ds. rozwiązań dla biznesu w firmie Comarch, będącej właścicielem iFin24.pl.
Z serwisu tego korzysta obecnie kilka tysięcy osób. – Wiemy, jakie niebezpieczeństwa czyhają na użytkowników, którzy zezwalają programom zewnętrznym przeszukiwać zawartość swoich komputerów i ściągać z zewnątrz dane finansowe – dodaje Płowiec-Wandas.
Rośnie zainteresowanie ze strony banków
Najbardziej zaawansowane aplikacje, takie jak Kontomierz.pl czy MoneyZoom.pl, dysponują porównywarkami produktów bankowych, dzięki czemu proponują klientom najkorzystniejsze lokaty czy najlepiej oprocentowane konta.
Oba te serwisy oraz iFin24.pl dysponują też uproszczonymi wersjami aplikacji przeznaczonymi dla smartfonów.
Rozwiązanie PFM wykorzystują też banki, by lepiej poznać zachowania swoich klientów. Według raportu Gartnera do 2013 r. aż 65 proc. tych instytucji zastąpi aplikacjami PFM swoje systemy bankowości elektronicznej.
W Polsce z takich rozwiązań korzystają między innymi Citi Handlowy i Meritum. Kilka innych planuje takie wdrożenia, między innymi we współpracy z Kontomierz.pl i iFin24.pl.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.stanislawska@rp.pl