Reklama
Rozwiń
Reklama

Drukowanie dolarów trwa, miedź w górę

Słabsze od oczekiwanych dane z Chin nie wpłynęły negatywnie na notowania miedzi. Będą one jednak pod presją informacji z USA i kolejnych spekulacji o programie QE3.

Publikacja: 01.10.2013 01:37

Wykres notowań miedzi przypomina sinusoidę

Wykres notowań miedzi przypomina sinusoidę

Foto: Rzeczpospolita

Wczoraj notowania miedzi na giełdzie w Londynie były na lekkim plusie, chociaż z Chin – to największy konsument tego metalu na świecie, z udziałem na poziomie ponad 40 proc. – napłynęły słabsze od oczekiwanych dane.

Wskaźnik indeksu PMI dla przemysłu Państwa Środka za wrzesień wyniósł 50,2 pkt, podczas gdy analitycy oczekiwali 51,2 pkt. W sierpniu wskaźnik wynosił 50,1 pkt.

Najwyraźniej dla rynku istotniejsze były informacje płynące ze Stanów Zjednoczonych.

– Optymizm inwestorów jest tłumaczony przede wszystkim mniejszym prawdopodobieństwem ograniczania przez Fed programu skupu aktywów, zwłaszcza w obliczu ostatnich niezbyt dobrych danych makro w USA – ocenia Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ. – Niemniej wiele spekulacji na ten temat z pewnością pojawi się w drugiej części tygodnia, kiedy to w Stanach Zjednoczonych opublikowane zostaną ważne dane z rynku pracy – dodaje.

Fed skupuje co miesiąc aktywa za 85 mld dol. (tzw. program QE3). Rynek oczekiwał, że we wrześniu kurek z tanim pieniądzem zostanie przykręcony, ale stało się inaczej.

Reklama
Reklama

Dziś własny odczyt PMI dla przemysłu za wrzesień poda chiński urząd statystyczny (ten opublikowany wczoraj został sporządzony przez dostawcę badań gospodarczych Markit Economics). Analitycy spodziewają się wzrostu do 51,5 pkt, z 51 w sierpniu.

Ponadto dziś w Państwie Środka rozpoczyna się święto upamiętniające utworzenie republiki ludowej, które potrwa aż do 7 października.

– Spowoduje to spadek aktywności azjatyckich inwestorów na rynkach surowców. Nie musi to oznaczać spadku cen miedzi – mówi Sierakowska. Ale podkreśla, że tak czy inaczej optymizm inwestorów powinien być krótkotrwały.

– Nie uzasadniają go dane fundamentalne. Ten rok ma przynieść sporą nadwyżkę podaży nad popytem na rynku miedzi, co jest rezultatem zwiększonego wydobycia surowca przy wątłym ożywieniu w globalnej gospodarce – podsumowuje Sierakowska.

Za tonę czerwonego metalu płacono wczoraj prawie 7,3 tys. dol. – o 8 proc. mniej niż na początku roku i 12 proc. mniej niż podczas tegorocznego szczytu notowań (miał miejsce w lutym).

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama