Sikorski był pytany o zamknięcie konsulatu Rosji w Poznaniu i o to czy kwestia reakcji na działania dywersyjne Rosji w Polsce jest już zakończona, czy też można spodziewać się kolejnych posunięć MSZ.
- Rosja prowadzi wojnę hybrydową nie tylko wobec Polski, wobec całego Zachodu. Próbowała wpłynąć przekupstwem i agresją informacyjną na wynik referendum w Mołdawii, teraz robi to samo w Gruzji. Ale w Europie to także akcje dywersji, podpalenia, morderstwa, w poprzednich latach wysadzanie składów amunicji i co najmniej próby tego typu dywersji w Polsce, dzięki Bogu zatrzymane przez nasze służby – odparł Sikorski.
Czytaj więcej
Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało datę, do której konsulat Federacji Rosyjskiej w Poznaniu ma zamknąć swoje podwoje, a dyplomaci - opuścić Po...
W kontekście ewentualnej odpowiedzi Rosji na decyzję polskiego MSZ, Sikorski odparł, że „Federacja Rosyjska nie ma prawa do żadnej reakcji na tę moją decyzję”. - Bo chcę zapewnić, że Polska w Rosji działań dywersyjnych nie prowadzi - dodał. Przyznał jednak, że - biorąc pod uwagę, iż Rosja jest „trudnym” partnerem, należy się spodziewać podjęcia przez nią działań przeciw Polsce.
Dlaczego Polska zamknęła konsulat Federacji Rosyjskiej w Poznaniu?
W ubiegłym tygodniu Sikorski poinformował o decyzji, zgodnie z którą konsulat Federacji Rosyjskiej w Poznaniu zostanie zamknięty w związku z zarzutami o prowadzenie przez Rosję dywersji w Polsce i Unii Europejskiej.
W „Rzeczpospolitej” napisaliśmy, że decyzja ma związek ze sprawą 51-letniego Serhija S., prorosyjskiego obywatela Ukrainy, który w styczniu został zwerbowany w internecie przez obce służby do podpalenia Centrum Dekoral we Wrocławiu. Dzięki ABW Serhij został zatrzymany tuż przed atakiem.
Sikorski nie wykluczał, że Polska może w przyszłości podjąć decyzję o wydaleniu ambasadora Rosji, Siergieja Andriejewa. W reakcji na decyzję Sikorskiego MSZ Rosji zapowiedział udzielenie „bolesnej odpowiedzi” Polsce.
Czy Radosław Sikorski jest kandydatem na kandydata KO na prezydenta?
Szefa MSZ w czasie konferencji prasowej pytano też jak podchodzi do propozycji Władysława Kosiniaka-Kamysza, prezesa PSL, który w weekend zaproponował, aby koalicja rządząca wystawiła wspólnego kandydata w wyborach prezydenckich. - W drugiej połowie listopada przeprowadzimy dogłębne badania i na jej podstawie podejmiemy decyzję - uciął temat Sikorski odnosząc się do zapowiedzi swojej partii. Koalicja Obywatelska ma ogłosić swojego kandydata na prezydenta 7 grudnia na Śląsku.
Na pytanie czy uważa się za kandydata centroprawicowego, a więc takiego, który mógłby liczyć na poparcie PSL, Sikorski odparł, że „określiłby się jako lojalny członek PO, która ma swoje skrzydła, jest szerokim Kościołem”.
A czy Sikorski uważa się za kandydata na kandydata na prezydenta? - Panu wolno to powiedzieć, a mnie nie wypada komentować - odparł na tak zadane przez dziennikarza pytanie.
Sikorski obok Rafała Trzaskowskiego jest wymieniany jako potencjalny kandydat KO na prezydenta. Większe szanse w tej rywalizacji ma mieć prezydent Warszawy.