Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W wyniku rosyjskiego ataku Sumy zostały pozbawione dostaw prądu.
Agencja TASS podawała we wtorek, że zatwierdzenie zaproponowanych zmian oznaczałoby zmianę przebiegu linii granicy morskiej obwodu królewieckiego.
Dmitrij Pieskow tłumaczy dlaczego Rosja chce zmieniać granicę na Bałtyku
TASS podawał, że projekt zawiera listę „koordynat geograficznych punktów wyznaczających pozycję linii, od której mierzona jest szerokość wód terytorialnych Federacji Rosyjskiej, przylegającej do Federacji Rosyjskiej strefy w pobliżu linii brzegowej i wysp Federacji Rosyjskiej na Morzu Bałtyckim”, dzięki której uzupełniony zostanie system „bezpośrednich linii bazowych", od których mierzone są rosyjskie wody terytorialne w ”południowej części rosyjskich wysp we wschodniej części Zatoki Fińskiej, a także w rejonie miasta Bałtijsk i Zielenogradsk (oba miasta znajdują się w obwodzie królewieckim).
Czytaj więcej
Walka o Wołczańsk, miasto w obwodzie charkowskim, trwa 24 godziny na dobę - mówią ukraińscy artylerzyści, z którymi rozmawiała agencja Reutera.
Na konferencji prasowej rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, pytany o inicjatywę i o to czy ma ona tło polityczne odparł, że „nie ma w tym niczego politycznego”.
- Nie ma tu niczego politycznego, ale sytuacja polityczna zmieniła się znacząco. Widzicie jak napięcie i poziom konfrontacji eskaluje, szczególnie w rejonie Morza Bałtyckiego — wymaga to kroków ze strony naszych odpowiednich departamentów, by zapewnić nasze bezpieczeństwo — wyjaśnił.
Robienie wielkiej sprawy z czegoś, co niekoniecznie tego wymaga, może być tym, co gra na korzyść naszego wschodniego sąsiada
Jednocześnie, w kwestii szczegółów, Pieskow odesłał dziennikarzy do Ministerstwa Obrony. - Nie jestem całkowicie kompetentny — przyznał.
Źródło wojskowo-dyplomatyczne: Rosja nie chce poszerzać wód terytorialnych
Tymczasem źródło wojskowo-dyplomatyczne z Rosji mówiło wcześniej, że Rosja nie zamierza „zmieniać szerokości swoich wód terytorialnych, wyłącznej strefy ekonomicznej czy szelfu na linii granicznej na Bałtyku”.
- Nie mamy intencji dotyczących rewizji szerokości wód terytorialnych wyłącznej strefy ekonomicznej, szelfu kontynentalnego i granicy państwowej Federacji Rosyjskiej na Morzu Bałtyckim — podał rozmówca cytowany przez agencję TASS i Ria Novosti.
Do sprawy odniosła się też szefowa MSZ Finlandii. Elina Valtonen, pytana o całą sprawę odparła, że Helsinki "nie mają obecnie oficjalnych informacji" i dlatego "nie należy robić z tego wielkiej sprawy". - Robienie wielkiej sprawy z czegoś, co niekoniecznie tego wymaga, może być tym, co gra na korzyść naszego wschodniego sąsiada - podkreśliła.
Według Valtonen nie ma powodów do zaniepokojenia całą sytuacją.