„Mamy porozumienie. #Jedność" - napisał w serwisie X Charles Michel.
„Wszystkich 27 przywódców zgodziło się na dodatkowe 50 mld euro wsparcia w ramach pakietu dla Ukrainy w ramach budżetu UE” - dodał.
„Zapewnia to stałe, długoterminowe i przewidywalne finansowanie dla Ukrainy” - podkreślił Michel.
„UE przejmuje przywództwo i odpowiedzialność za wsparcie Ukrainy; wiemy, o co toczy się gra” - napisał przewodniczący RE.
Na Ukrainę z UE w latach 2024-2027 ma trafić 50 mld euro
Czytaj więcej
Premier Viktor Orbán ujawnił podczas prywatnego spotkania z węgierskimi parlamentarzystami w marcu 2023 roku prawdziwy powód swojego sprzeciwu wobe...
W Brukseli odbywa się szczyt UE zwołany po tym, jak w grudniu na szczycie UE przesunięcia środków w budżecie Unii, które umożliwiłyby przekazanie Ukrainie pomocy, zablokował premier Węgier, Viktor Orban.
Jaki jest udział pomocy dla Ukrainy w PKB poszczególnych krajów?
Chodzi o 50 mld euro z budżetu Unii Europejskiej, które mają być przekazane Ukrainie w latach 2024-2027. 33 mld euro mają trafić do Kijowa w formie niskookprocentowanych pożyczek, a 17 mld euro — w formie grantów.
Jako że środki miały pochodzić z budżetu UE zgodę na to musiało przekazać wszystkich 27 państw Unii Europejskiej.
Ukraina potrzebuje pomocy finansowej na finansowanie funkcjonowania państwa w czasie, gdy ukraińska gospodarka silnie odczuwa skutki trwającej już niemal dwa lata wojny.
Donald Tusk przed szczytem UE: Viktor Orban chyba pójdzie po rozum do głowy
Orban nie rozmawiał z dziennikarzami po dotarciu na szczyt UE.
Zamiast tego wrzucił zdjęcia na których przechadza się między traktorami przed protestem rolników w Brukseli.
Ile wynosi pomoc poszczególnych państw dla Ukrainy?
Niemiecki kanclerz Olaf Scholz mówił przed szczytem, że będzie pracował na rzecz tego, by decyzja ws. pomocy dla Ukrainy zapadła głosami wszystkich 27 państw UE.
Rano w rozmowie z dziennikarzami w Brukseli premier Donald Tusk wyraził przypuszczenie, że uda się przekonać Viktora Orbána do zmiany stanowiska w sprawie pomocy dla Ukrainy. - Tutaj wszyscy mają nadzieję, że Viktor Orbán pójdzie po rozum do głowy, tzn. chyba nie będzie chciał jednak tak na stałe postawić Węgry de facto poza Europą w tych najważniejszych kwestiach - mówił.