Grupa uderzeniowa amerykańskiego lotniskowca pojawiła się na wodach Morza Południowochińskiego w czasie napięcia między USA a Chinami, spowodowanego możliwą wizytą przewodniczącej Izby Reprezentantów, Nancy Pelosi, na Tajwanie.

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Dla USA Azja ważniejsza od Europy

Pelosi sugerowała, że mogłaby przyjechać na Tajwan w sierpniu, co spotkało się z dużym niezadowoleniem Chin, uważających Tajwan za zbuntowaną część Państwa Środka, nad którą Pekin w przyszłości chce odzyskać suwerenność i nigdy nie wykluczył, że może to zrobić środkami militarnymi. Chiny miały ostrzegać USA, że mogą zdecydować się na militarną odpowiedź na wizytę Pelosi na Tajwanie.

Przedstawiciel 7. Floty USA, w rozmowie z Reutersem stwierdził, że lotniskowiec USS Ronald Reagan znalazł się na Morzu Południowochińskim po "udanej wizycie w porcie w Singapurze". 

W czwartek prezydent USA, Joe Biden, ma rozmawiać telefonicznie z prezydentem Chin, Xi Jinpingiem - m.in. o napięciu wokół Tajwanu

Obecnie okręt "prowadzi normalne, planowe działania w ramach rutynowego patrolowania i wspierania wolnego oraz otwartego Indo-Pacyfiku".

Informacja o wypłynięciu amerykańskiego lotniskowca pojawiła się w dniu, w którym prezydent USA, Joe Biden, ma rozmawiać telefonicznie z prezydentem Chin, Xi Jinpingiem - m.in. o napięciu wokół Tajwanu.