- Rosja nie zagraża NATO, ale nie może zachować się inaczej niż reagować na konfrontacyjny kurs Sojusz wobec Moskwy - oświadczyła Zacharowa.

- Nie bójcie się, Rosja nigdy nie zagrażała Sojuszowi i nie zagraża mu teraz - mówiła rzeczniczka MSZ Rosji zarzucając jednocześnie, że to NATO zachowuje się konfrontacyjnie wobec Rosji.

Zacharowa wskazała przy tym na rozbudowę sił NATO na wschodniej flance Sojuszu, co jest - jej zdaniem - "otwarcie prowokacyjne" i nie przyczynia się do umacniania europejskiego bezpieczeństwa.

Czytaj więcej

Morawiecki: Decyzję o samolotach dla Ukrainy przekazaliśmy NATO

NATO zdecydowało się na wysłanie dodatkowych sił na flankę wschodnią w związku z koncentracją dużych rosyjskich sił u granic Ukrainy. Od listopada USA, NATO i Ukraina alarmowały, że taka koncentracja może być zapowiedzią rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Po tym, jak Rosja zaatakowała Ukrainę, NATO zdecydowało się jeszcze bardziej zwiększyć liczbę żołnierzy na flance wschodniej podkreślając, że nie chce wchodzić w bezpośrednią konfrontację z Rosją, ale jednocześnie wyrażając gotowość do obrony "każdej piędzi" terytorium państw NATO.

Rosja nigdy nie zagrażała Sojuszowi i nie zagraża mu teraz

Maria Zacharowa, rzeczniczka MSZ Rosji

- W sposób oczywisty powstrzymywanie Rosji znów stało się głównym celem bloku. W ostatnich dniach sojusz zwiększył liczbę wielonarodowych zgrupowań we wschodniej Europie, liczbę samolotów patrolujących niebo, etc. - stwierdziła Zacharowa.