W wydanym oświadczeniu Reznikow podkreślił, że relacje między Rosją a Ukrainą były "bardziej napięte" wiosną tego roku, gdy Rosja zgromadziła w pobliżu wschodniej granicy Ukrainy ponad 100 tysięcy żołnierzy, a także siły pancerne i artylerię.
Moskwa tłumaczyła wówczas taką koncentrację wojsk ćwiczeniami wojskowymi. Rosja wielokrotnie podkreślała, że ma prawo swobodnie przemieszczać jednostki wojskowe po swoim terytorium w sposób, jaki uzna za stosowny. Po zakończeniu ćwiczeń Rosja wycofała większość jednostek, które skoncentrowała wiosną w pobliżu granic z sąsiadem.
Liczba żołnierzy, których Rosja miała zgromadzić w pobliżu granic z Ukrainą
Teraz, według informacji ukraińskiego wywiadu, Rosja zgromadziła w pobliżu granic Ukrainy ponad 92 tysiące żołnierzy.
Ukraiński wywiad ocenia, że Rosja może przygotowywać się do agresji przeciw Ukrainie w drugiej połowie stycznia lub na początku lutego 2022 roku.
"Obecne wydarzenia są prawdopodobnie powiązane z nadchodzącym spotkaniem prezydenta USA, Joe Bidena i jego rosyjskiego odpowiednika, Władimira Putina. Ten ostatni próbuje w ten sposób wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną" - ocenił Reznikow.
We wtorek szefowie MSZ państw NATO rozmawiają o tym, jak Sojusz powinien zareagować, gdyby Rosja dokonała inwazji na Ukrainę.
Czytaj więcej
Ministrowie spraw zagranicznych państw NATO spotkają się we wtorek w Rydze, by omówić sposób reakcji na rozbudowę sił rosyjskich w pobliżu granic U...