Na placu przed siedzibą CBŚP w Warszawie minister spraw wewnętrznych i administracji oraz komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk spotkali się z policjantami, którzy wyjeżdżają na Litwę. Zadaniem polskich funkcjonariuszy będzie wspieranie miejscowych służb w związku z presją migracyjną z Białorusi.

Minister Mariusz Kamiński zaznaczył, że polscy policjanci jadą na Litwę na prośbę litewskiego rządu. - Musimy wspierać Litwinów, chcemy ich wspierać, jesteśmy z nimi solidarni - dodał.

- Jestem przekonany, że będziecie doskonałą wizytówką państwa polskiego, że będziecie godnie reprezentowali nasze państwo, że będziecie niezawodni w wykonywaniu powierzonych wam zadań - zwrócił się do policjantów szef MSWiA. Podziękował policjantom za ich postawę i profesjonalizm.

"Mamy do czynienia z cyniczną grą reżimu białoruskiego"

- Skąd te problemy w Polsce, skąd te problemy na Litwie w związku z próbą masowego naruszania naszych granic? Mamy do czynienia z cyniczną grą reżimu białoruskiego. Jest to odwet i zemsta za to, że państwo polskie, państwo litewskie stały się bezpiecznymi miejscami schronienia dla przedstawicieli opozycji białoruskiej - mówił Kamiński.

Minister ocenił, że rok temu naród białoruski "pokazał swą prawdziwą twarz". - Powiedział "dość" reżimowi. Ludzie na Białorusi walczą o demokrację, walczą o podstawowe prawa człowieka - zaznaczył.

Mariusz Kamiński zwrócił uwagę, że w białoruskich więzieniach przetrzymywani są więźniowie polityczni, wśród nich przedstawiciele polskiej mniejszości.

- Pani Andżelika Borys, pan Andrzej Poczobut. Pamiętamy o nich. Pamiętamy o tym, co tam się dzieje, i pokazujemy reżimowi Łukaszenki, że nie ma możliwości, aby w Europie tak traktowano obywateli - zadeklarował Kamiński.

"Dosyć nielegalnej imigracji w Europie na masową skalę"

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

- Odpowiedzią reżimu Łukaszenki jest właśnie to, co się dzieje w tej chwili na granicach Polski i Litwy, na granicach zewnętrznych Unii Europejskiej. Łukaszenko pamięta, jak wielkim problemem dla całej Europy był rok 2015, kiedy to setki tysięcy nielegalnych uchodźców dotarło do granic Europy - przekonywał.

Minister powiedział, że Aleksander Łukaszenko chce powtórzyć kryzys migracyjny z 2015 r. - Chce zaszkodzić Polsce, chce zaszkodzić Litwie, chce zaszkodzić naszym obywatelom i chce zaszkodzić Unii Europejskiej, cynicznie wykorzystując i dezinformując ludzi, których zwożą białoruskie samoloty tysiące kilometrów z Bliskiego Wschodu, z Afryki, że granice Unii Europejskiej są otwarte. Nie, nie są otwarte i nie mogą być otwarte. Dosyć nielegalnej imigracji w Europie na masową skalę - oświadczył.

Szef MSWiA stwierdził, że żaden odpowiedzialny i poważnie traktujący swoje zobowiązania w UE oraz bezpieczeństwo swych obywateli rząd nie pozwoli na masowe nielegalne naruszanie granic, w tym granic zewnętrznych Unii.

- W takiej misji jedziecie na Litwę na prośbę rządu litewskiego. Wiem, że zadania wam powierzone wykonacie perfekcyjnie - zwrócił się do funkcjonariuszy minister.