Dr Grzesiowski komentował wzrost liczby zakażeń koronawirusem w Polsce - 24 lutego resort zdrowia poinformował o 12 146 zakażeniach koronawirusem w ciągu doby. To największa dobowa liczba zakażeń w Polsce od 6 stycznia.

Dr Grzesiowski był pytany m.in. o zmiany w rozporządzeniu dotyczącym obostrzeń obowiązujących w Polsce, które mają zakładać m.in. zakaz stosowania szalików czy przyłbic jako środków zasłaniania nosa i ust w miejscach publicznych.

- Absolutnie powinny być zlikwidowane nieprofesjonalne środki zasłaniania twarzy - szalik, komin czy nawet przyłbica stosowana jako jedyny środek zasłaniania twarzy - stwierdził.

Jednocześnie epidemiolog przyznał, że "nie rozumie do końca obowiązku noszenia maseczki w przestrzeni publicznej tam, gdzie nie ma ludzi".

- Wirus nie fruwa w powietrzu. Tam gdzie jest tłok, tam powinniśmy maseczki mieć, tam gdzie nie ma ludzi, noszenie maseczki powinno być przynajmniej fakultatywne - mówił.

Za słuszny dr Grzesiowski uznał pomysł wprowadzenia regionalizacji obostrzeń w Polsce.

- Regionalizacja jest słuszna od początku pandemii, tylko nie była realizowana. Mieliśmy krótki okres regionalizacji obostrzeń w sierpniu i wrześniu - powiaty zielone, żółte i czerwone obowiązywały wówczas - przypomniał.

- W tym momencie traktowanie całej Polski jako jednolitego obszaru aktywności wirusa byłoby niekorzystne. Trudno na Podkarpaciu czy w Małopolsce proponować te same zasady, które są na obszarach, gdzie jest więcej zachorowań - stwierdził.