Polski rząd w obawie przed wariantem Delta, który niczym pożar rozprzestrzenia się w Indiach i Europie, wprowadza ostrzejsze zasady dla podróżnych przybywających z zagrożonych kierunków – od środy objęły osoby z Wysp oraz Irlandii Północnej. Zostali oni objęci obowiązkową dziesięciodniową kwarantanną, z której zwolnić może negatywny wynik testu na Covid-19, wykonany nie wcześniej niż siódmego dnia kwarantanny, lub pełne szczepienie. Jak wyjaśnia „Rzeczpospolitej" resort zdrowia „to oznacza, że (ci podróżni – przyp. aut.) nie mają możliwości zwolnienia z kwarantanny na podstawie testu wykonanego w ciągu 48 h po przybyciu do Polski" – a tak było dotychczas. „Obowiązek odbycia kwarantanny uznaje się za zrealizowany z chwilą wprowadzenia negatywnego wyniku testu przez medyczne laboratorium diagnostyczne do systemu teleinformatycznego" – wskazuje resort.

Wyjątkiem są osoby w pełni zaszczepione szczepionką dopuszczoną do obrotu w UE (a więc nie chińską czy rosyjską), po co najmniej 14 dniach od szczepienia oraz ozdrowieńcy.

A co z dziećmi? Początkowo miały nie być traktowane ulgowo. – Dzieci osób podróżujących z Wielkiej Brytanii lub Irlandii Północnej do Polski podczas przekraczania granicy podlegają tym samym przepisom, w zakresie obostrzeń sanitarnych, co osoby dorosłe – powiedziała ok. godz. 15 ppor. Anna Michalska, rzecznik Straży Granicznej.

Byłoby to odmienne traktowanie, bo w przypadku podróżnych przybywających do Polski spoza strefy Schengen, np. z Ukrainy czy Turcji – obowiązuje zwolnienie z kwarantanny dla dzieci do 12. roku życia, podróżujących pod opieką osób w pełni zaszczepionych. Inne zasady dotyczą turystów przylatujących ze strefy Schengen (np. Niemiec czy Francji) oraz Irlandii, Chorwacji, Cypru, Bułgarii i Rumunii: zwolnienie z kwarantanny przysługuje dzieciom rodziców zaszczepionych lub posiadających negatywny wynik testu na Covid-19.

– Sami jesteśmy pogubieni w tych zasadach, poza tym to się zmienia jak w kalejdoskopie. Przestrzegamy turystów, by śledzili te zmiany. Instrukcje otrzymujemy od Straży Granicznej – informuje nas dyrektor dużego krajowego lotniska. Tak samo było tym razem - ok. godz. 17 resort zdrowia poinformował „Rz", że dzieci do 12. roku życia podróżujących pod opieką osób zaszczepionych, nie trafią na kwarantannę.

Piotr Adamczyk, rzecznik lotniska w Katowicach, spodziewał się nowych reguł: – Szczególnie chodzi o kierunek Wielka Brytania. Obecnie jednak nasz największy ruch generują czartery organizowane przez biura podróży. W czerwcu obsłużyliśmy 147 tys. pasażerów – mówi Adamczyk.

To nie koniec, bo jak przyznał w środę minister zdrowia Adam Niedzielski, lista takich krajów będzie się wydłużać. – Drugi ważny kierunek to uszczelnianie naszych granic. Jesteśmy absolutnie wyczuleni na zjawisko przeniesienia zakażeń z krajów, które są już dotknięte mutacjami – tłumaczył.

Tyle tylko, że uszczelnianie granic działa wyłącznie na lotniskach. W krajach UE nie ma szlabanów – kontrolowane są tylko granice zewnętrzne. Teoretycznie bez problemów można więc przyjechać z Wielkiej Brytanii do Polski samochodem przez Europę (Francja wpuszcza osoby mające negatywny test). Co gorsza, stałe całodobowe posterunki graniczne z Niemcami, które wyrywkowo kontrolowały samochody – zostały zniesione od 5 czerwca. Funkcjonariusze wrócili już do swojej codziennej pracy.

– Obecnie samochody na drogach wjeżdżających do Polski od strony Niemiec są poddawane kontroli wyrywkowej, którą prowadzą nasze patrole mobilne – mówi nam mjr Joanna Konieczniak, rzeczniczka nadodrzańskiego oddziału Straży Granicznej. Podróżni zatrzymani do kontroli muszą pokazać negatywny test na koronawirusa lub dowód, że są zaszczepieni.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ