Eksperymentalny lek, znany pod nazwą SNG001, to wziewny preparat interferonu beta, opracowany przez firmę farmaceutyczną Synairgen i podawany pacjentom przechodzącym ciężką formę Covid-19.

Chociaż wykazano już, że leczenie przyspiesza powrót do zdrowia pacjentów z astmą i przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP), którzy przechodzili inne infekcje płuc, takie jak grypa, nie było wiadomo, czy specyfik pomoże pacjentom z koronawirusem.

Badanie przeprowadzono na zasadzie podwójnie ślepej próby, tzn. że ani naukowcy, ani pacjenci, nie wiedzieli, czy otrzymują SNG001, czy placebo.

Jak informuje Sky News, okazało się, że liczba pacjentów, u których rozwinęła się najcięższa postać choroby - do momentu, w którym wymagali podłączenia do respiratora lub zmarli - zmniejszyła się o 79 proc. w przypadku osób przyjmujących SNG001,  w porównaniu z osobami otrzymującymi placebo.

Firma Synairgen potwierdziła, że trzy osoby, które wzięły udział w badaniu, zmarły po losowym przydzieleniu do grupy placebo. Nie było natomiast żadnych zgonów wśród pacjentów leczonych SNG001.

Interferon beta to lek stosowany również w leczeniu ustępująco-nawracającej oraz wtórnie postępującej postaci stwardnienia rozsianego. Naukowcy są przekonani, że podanie go pacjentowi z Covid-19 zapobiega przejmowaniu przez koronawirusa komórek płuc w celu wykonania kopii samego siebie.

- Wyniki potwierdzają nasze przekonanie, że interferon beta - szeroko stosowany lek, który w innych formach został zatwierdzony do stosowania w wielu innych wskazaniach - ma ogromny potencjał jako lek wziewny w przywracaniu odpowiedniej reakcji immunologicznej płuc, wzmacnianiu ochrony, przyspieszaniu powrotu do zdrowia i przeciwdziałaniu wpływowi wirusa SARS-CoV-2 - powiedział prof. Tom Wilkinson, kierownik projektu, naukowiec z Uniwersytetu w Southampton.