Dom Kombatanta w Zielonej Górze to największe ognisko zakażeń koronawirusem w województwie lubuskim.

Wojewoda Władysław Dajczak powiedział w rozmowie z Polskim Radiem, że sytuacja w placówce jest dramatyczna. Mają o tym świadczyć informacje o ciągłym odchodzeniu pracowników i braku obsługi.

Władze województwa podjęły decyzję o wyznaczeniu dwóch szpitali, w Torzymiu i Drezdenku, które przyjmą zdrowych pensjonariuszy.

Osoby, które są zakażone, zostaną skierowane do szpitala w Gorzowie Wielkopolskim. Placówka jest przygotowana na takie rozwiązanie.

W ocenie wojewody lubuskiego sytuacja w Domu Kombatanta to wynik niestosowania zasad bezpieczeństwa związanych z epidemią.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że koronawirus został przyniesiony do placówki przez jednego z pracowników placówki.