Na potrzeby badania naukowcy z Pfizer i uniwersytetu w Teksasie, zmodyfikowali genetycznie w warunkach laboratoryjnych cząsteczki wirusa, tak aby zawierały one mutacje występujące w wariancie B.1.351.

Następnie sprawdzono reakcję wirusa z próbkami krwi pobranymi od 15 osób, które otrzymały dwie dawki szczepionki Pfizer/BioNTech - a więc w ich krwi znajdowały się przeciwciała.

Mimo, że reakcja przeciwciał na zmutowanego wirusa była słabsza niż w przypadku kontaktu z oryginalnym szczepem, nadal jednak wystarczała ona, by zneutralizować wirusa - przekonują badacze.

Potwierdza to wyniki innych podobnych badań oraz wyniki badań nad innymi mutującymi wirusami.

Pfizer podkreśla, że jak na razie nie ma dowodów, by osoby zaszczepione szczepionką opracowaną przez ten koncern nie były chronione przed wariantami koronawirusa. Mimo to firma pracuje nad modyfikacją szczepionki w przypadku wykrycia wariantu koronawirusa przeciwko któremu nie będzie ona skuteczna.

Swoje wyniki badań nad skutecznością szczepionki przeciw wariantom przedstawili też na łamach "New England Journal of Medicine" badacze z Moderny i Narodowego Instytutu Zdrowia. W publikacji z ubiegłego miesiąca można było przeczytać, że choć reakcja przeciwciał na wariant wirusa jest słabsza w przypadku wariantu z RPA, szczepionka nadal powinna być skuteczna.