Odpowiedni dokument podpisał premier Dmitrij Miedwiediew. Minimum na koniec IV kw 2015 r. zostało ustalone na średnim poziomie 9452 rubli (dziś to 522 zł) czyli o 2,28 proc. mniej niż w III kw. Minimum dla pracujących wynosi 10187 rubli, emerytów - 7781 rubli a dla dzieci 9197 rubli.

Minimum egzystencji służy w Rosji m.in. do określenia płacy minimalnej, wysokości świadczeń emerytalnych czy stypendiów i jest jednym z bazowych kryteriów przy planowaniu budżetu.

Na koniec 2014 r. 11,2 proc. obywateli Federacji miało dochody niższe od granicy ubóstwa. To 16,1 mln ludzi. Rok wcześniej było ich o 600 tysięcy mniej. Ale już w pierwszym kwartale 2015 r. liczba Rosjan żyjących poniżej granicy ubóstwa wyniosła 22,9 mln obywateli Federacji. Na koniec roku biedaków było już oficjalnie blisko 25 milionów. Biedakiem można w Rosji być mając pracę, minimalna płac wynosiła bowiem w IV kw. 5600 rubli czyli 365 zł. Eksperci spodziewają się jeszcze większej biedy i oficjalne dane uważają za zaniżone.

Ich zdaniem bez pracy pozostaje w Rosji trzy razy więcej ludzi niż to podają władze (oficjalna stopa bezrobocia to 5,8 proc.). Pozostali często pracują za minimalne a więc głodowe wynagrodzenie.

Średnia płaca w Rosji w 2015 wynosiła ponad 35 tys rubli. W średnią wliczane są też gigantyczne idące w dziesiątki milionów dolarów wynagrodzenia kierownictw państwowych koncernów i banków.